Koteria
Warszawa ( mapka )
ul. Chrzanowskiego 13
poniedz.-piątek: godz. 9–19
sobota 9–13

tel.: 535 870 225
szyld

Zofia Nowak

(1924-2008)

Ośrodek "Koteria" mógł powstać dzięki jednorazowej darowiźnie Zofii Nowak dla Fundacji. Inaczej nie było by pieniędzy na wynajęcie, remont, urządzenie lokalu i podjęcie działalności. A więc i realnych szans na dotacje i darowizny, pozwalających go dalej utrzymać.

Zofię Nowak poznaliśmy kilka lat temu, gdy po śmierci męża zostały jej tylko zwierzęta. Prowadziła dom tymczasowy, przygarniała, leczyła i szukała domów dla kotów. Najpierw to głównie ona pomagała innym. Wiosną 2008 r., gdy stan jej zdrowia znacznie się pogorszył, sama już wymagała pomocy.

Przed śmiercią podarowała Fundacji oszczędności swego życia i zapisała w spadku segment w Falenicy, gdzie mieszkała.

Z panią Zofią kontaktowaliśmy się najpierw głównie w sprawach kocich. W drobnej staruszce, której wychodzenie z domu sprawiało już trudność, odkryliśmy z czasem fascynującego człowieka o ujmującej osobowości i nieprzeciętnej wiedzy.

Zofia Nowak (z domu Schulc) urodziła się 14 kwietnia 1924 r. w Warszawie. Tuż po wojnie studiowała chemię na Politechnice Wrocławskiej, po ukończeniu której rozpoczęła karierę naukową. Pracowała w Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie i Instytucie Badań Jądrowych w Świerku, gdzie uzyskała tytuł dokora habilitowanego. Specjalizowała się w materiałach pędnych i przerobie wypalonego paliwa jądrowego. Była autorką dziesiątków prac naukowych i szeregu patentów.

W 1951 r. wyszła za mąż na Macieja Nowaka, naukowca, z którym razem pracowali. Małżeństwo Nowaków było bezdzietne. Jako dobrze sytuowani naukowcy mogli realizować swoją pasję życiową, jaką były podróże po świecie i wspinaczka wysokogórska. Dom Nowaków w Warszawie-Falenicy pełen był książek naukowych i podróżniczych, własnych amatorskich obrazów a z czasem także psów i kotów.

Potem zrozumieliśmy, że to właśnie zachłanna otwartość na świat i otoczenie była tym, czym tak ujmowała nas pani Zofia. Zachłanność w tym, by aktywnie "być" a nie "mieć". Nawet wtedy, gdy już przytłaczał ją wiek i stan zdrowia. Rozdawała swoją emeryturę, przyjmowała podrzucane jej chore koty i bardziej przejmowała się zdrowiem innych niż swoim. Gdy nauczyliśmy ją, by telefonowała do nas w najdrobniejszych nawet sprawach wymagających pomocy, korzystała z tego chętnie dla kotów i dla swoich znajomych, ale krępowała się prosić o pomoc dla siebie.

W lipcu 2008 r. pośliznęła się i upadła z powodu wody rozlanej z psiej miski. Złamana kość udowa stanowiła poważny problem, bo lekarze bali się operować, ze względu na stan jej serca. Zbuntowana pobytem w szpitalu, usilnie zabiegała o operację. Podobno przekonała lekarzy ostatecznie tym, że jest samotna i w razie czego nie grożą im żadne roszczenia ...

Operacja się udała, została wypisana ze szpitala i rehabilitacja była już na dobrej drodze, gdy nasiliły się kłopoty z sercem. Nie pomogło już wszczepienie rozrusznika, zmarła 18 października 2008 r. w Instytucie Kardiologicznym w Aninie. Spoczywa na warszawskich Powązkach - kwatera 296, rząd 5, grób 20 – grób jest w drugim rzędzie, tyłem do ścieżki.

powiększ

obejrzyj także: Majątek zapisała kotom z warszawskich ulic TVN Warszawa, 12.04.2009

szukaj: 
facebook
Fundacja dla Zwierząt ARGOS, 04-886 Warszawa, ul. Garncarska 37A, KRS: 0000286138
tel. 22 615 52 82 | e-mail: fundacja@argos.org.pl | http://www.argos.org.pl
Bank PEKAO SA 47 1240 6133 1111 0000 4808 5915
Ośrodek KOTERIA ul. Chrzanowskiego 13, Warszawa, tel. 535 870 225
Kierownik Ośrodka Anna Wypych: tel. 603 651 044 | Lekarz weterynarii Iwona Kłucińska-Petschl tel. 502 642 932