Kot nie chce jeść – dlaczego brak apetytu u kota jest niebezpieczny?
Jeden niezjedzony posiłek nie musi jeszcze oznaczać katastrofy. Kot mógł dostać wcześniej więcej smakołyków, nie odpowiada mu nowa karma, jest zestresowany albo chwilowo ma mniejszy apetyt. Jeśli jednak kot nie chce jeść dłużej i całkowicie nie ma apetytu, nie można czekać kilku dni aż „w końcu zgłodnieje”. Bowiem u kotów przedłużający się brak jedzenia jest wyjątkowo niebezpieczny. Nie tylko dlatego, że najczęściej oznacza, iż ze zwierzęciem dzieje się coś złego. Sam okres głodówki może dodatkowo pogarszać jego stan, a u części kotów doprowadzić do poważnego zaburzenia pracy wątroby – lipidozy wątrobowej, nazywanej również stłuszczeniem wątroby.
Utrzymujący się brak apetytu może poważnie wpływać na zdrowie dorosłego kota już po około 24 godzinach. Nie oznacza to jednak, że po dokładnie jednej dobie u każdego kota, który nie je automatycznie rozwija się stłuszczenie wątroby. To znacznie bardziej złożony proces. Jednak jedno jest pewne: kot, który nie je, nie powinien przez kilka kolejnych dni czekać na poprawę.
Dlaczego brak jedzenia jest niebezpieczny dla kota?
Kiedy zwierzę przestaje otrzymywać energię z pożywienia, organizm musi zacząć korzystać z własnych zapasów. Uruchamiane są m.in. zapasy tłuszczu. Tłuszcz zgromadzony w organizmie zaczyna być mobilizowany i transportowany do wątroby, gdzie powinien zostać odpowiednio przetworzony i wykorzystany jako źródło energii.
U kota ten mechanizm może jednak wymknąć się spod kontroli. Bowiem jeśli do wątroby zaczyna napływać więcej tłuszczu, niż jest ona w stanie prawidłowo przetworzyć, trójglicerydy odkładają się w komórkach wątrobowych. Narząd powiększa się, a jego prawidłowe funkcjonowanie zostaje zaburzone. Tak rozwija się lipidoza wątrobowa.
Szczególnie narażone są koty z nadwagą i otyłością. Im większe zapasy tłuszczu posiada zwierzę, tym więcej może zostać go gwałtownie uruchomione w czasie głodzenia. Dlatego to właśnie nadmierna masa ciała jest ważnym czynnikiem predysponującym do rozwoju lipidozy u kotów, które przestają jeść. Również z tego powodu odchudzanie kota musi odbywać się stopniowo. Program redukcji masy ciała powinien być prowadzony pod kontrolą lekarza, aby utrata wagi następowała stopniowo. Bowiem nagłe i drastyczne ograniczenie jedzenia, szczególnie u kota otyłego, może być bardzo niebezpieczne.
ZAPAMIĘTAJ
Nie istnieje magiczna granica: „24 godziny bez jedzenia i kot dostaje stłuszczenia wątroby”. Lipidoza rozwija się zwykle w następstwie dłuższego okresu znacznie ograniczonego pobierania pokarmu, szczególnie u kotów z nadwagą. Jednocześnie już całodobowy brak apetytu u dorosłego kota jest powodem, żeby potraktować sytuację poważnie i skontaktować się z lekarzem.

Czytaj również: Najczęstsze objawy chorób u kota, które łatwo przeoczyć
Stłuszczenie wątroby u kota – częsty skutek niejedzenia
Bardzo ważne jest zrozumienie, że kot zazwyczaj nie przestaje jeść bez powodu.
Brak apetytu jest objawem.
Przyczyną tego, że kot nie chce jeść mogą być m.in. choroby nerek, trzustki lub wątroby, cukrzyca, nadczynność tarczycy, nowotwory, gorączka, ból, problemy stomatologiczne czy inne schorzenia powodujące nudności albo złe samopoczucie. Czasem powodem jest również silny stres, np. w sytuacji przeprowadzki, pobytu poza domem, pojawienia się nowego zwierzęcia czy utraty kociego towarzysza.
Najczęściej przyczyną lipidozy jest choroba lub inny problem leżący u podstaw braku apetytu. Może więc powstać swego rodzaju błędne koło:
choroba → kot przestaje jeść → niedobór energii → mobilizacja tłuszczu → przeciążenie wątroby → kot czuje się jeszcze gorzej → nadal nie je.
I dlatego w przypadku kota samo stwierdzenie: „nie je, bo jest chory” nie oznacza, że możemy spokojnie poczekać, aż choroba minie i apetyt sam wróci. Nie, bowiem żywienie jest częścią leczenia. Również w zaawansowanej lipidozie jednym z podstawowych elementów terapii jest odpowiednie wsparcie żywieniowe. W ciężkich przypadkach kot może wymagać żywienia przez sondę przez dłuższy czas.
Objawy rozwijającej się lipidozy to m.in.:
- długotrwały brak apetytu,
- wyraźne chudnięcie,
- osowiałość,
- wymioty,
- ślinienie,
- odwodnienie,
- żółtawe zabarwienie błon śluzowych, skóry lub białek oczu.
Żółtaczka jest wyjątkowo niepokojącym sygnałem i wymaga pilnej diagnostyki.

Kot nie je – kiedy trzeba jechać do lekarza?
Tutaj najtrudniejsze jest postawienie jednej granicy odpowiedniej dla każdego kota.
Ominięcie pojedynczego posiłku u dorosłego, poza tym zdrowego zwierzęcia nie musi oznaczać sytuacji alarmowej. Ale całkowity brak apetytu utrzymujący się przez dobę zdecydowanie nie powinien być ignorowany. Literatura podaje, że anoreksja trwająca zaledwie 24 godziny może już poważnie wpływać na zdrowie dorosłego kota. Zaś u bardzo małych kociąt sytuacja może stać się niebezpieczna znacznie szybciej.
Nie oznacza to, że zawsze należy czekać pełną dobę. Jeżeli bowiem brakowi apetytu towarzyszą inne niepokojące objawy, pomocy należy szukać zdecydowanie wcześniej.
Nie czekaj z wizytą w lecznicy, jeśli kot:
- nie je i jest wyraźnie osowiały,
- wielokrotnie wymiotuje,
- ma biegunkę i szybko się odwadnia,
- ma trudności z oddychaniem,
- wyraźnie cierpi lub reaguje bólem,
- próbuje oddawać mocz, ale nie może tego zrobić,
- intensywnie się ślini,
- gwałtownie słabnie,
- ma żółtawe błony śluzowe,
- jest bardzo młody, starszy albo przewlekle chory.
Szczególną uwagę warto zwracać również na koty z nadwagą. Bowiem jeżeli otyły kot nagle przestaje jeść, ryzyko lipidozy wątrobowej jest większe niż u zwierzęcia o prawidłowej masie ciała.
Przeczytaj również: Jak rozpoznać objawy odwodnienia u kota?

Czasem kot chce jeść, ale nie może
Warto przy tym odróżnić brak apetytu od sytuacji, w której kot chce jeść, ale nie może. Kot może podchodzić do miski, interesować się jedzeniem, wąchać, oblizywać się, a nawet próbować je chwytać zębami, po czym odchodzić. W takiej sytuacji przyczyną mogą być np. problemy w jamie ustnej, ból podczas gryzienia lub połykania bądź nudności.
Dlatego dla lekarza cenna jest nie tylko informacja:
„kot nic nie je”,
ale również:
„podchodzi do miski, chce jeść, ale po chwili rezygnuje”.
To może być bardzo ważna wskazówka diagnostyczna.
Co zrobić, kiedy kot nie chce jeść?
Przede wszystkim warto przyjrzeć się sytuacji i zebrać jak najwięcej danych. Czy kot nie zjadł jednego posiłku, czy nie je od wczoraj? Czy pije? A może wymiotuje lub zachowuje się inaczej niż zwykle? Czy korzysta z kuwety? Czy w domu wydarzyło się coś, co mogło wywołać stres? Może ostatnio zmieniono karmę?
Jeśli zwierzę nie wykazuje innych niepokojących objawów i odmówiło jednego posiłku, można spróbować zachęcić je do jedzenia. Czasami pomaga podanie niewielkiej, świeżej porcji ulubionej mokrej karmy albo lekkie ogrzanie jedzenia, aby mocniej pachniało. Nie należy jednak przez kolejne dni testować coraz to nowych karm i przysmaków, jeśli kot konsekwentnie odmawia jedzenia.
Trzeba też uważać na karmienie na siłę. Wpychanie jedzenia do pyska zestresowanemu lub cierpiącemu na nudności kotu może zwiększyć niechęć do pokarmu, a nieumiejętne podawanie płynnego jedzenia strzykawką wiąże się również z ryzykiem zachłyśnięcia. W przypadku kota, który nie chce lub nie może samodzielnie pobierać odpowiedniej ilości pożywienia, sposób wsparcia żywieniowego powinien ustalić lekarz. Przy ciężkiej anoreksji czasem najlepszym rozwiązaniem okazuje się sonda żywieniowa – i nie należy traktować jej jako ostatecznej porażki, lecz jako narzędzie pozwalające dostarczyć organizmowi potrzebnych składników.
ZAPAMIĘTAJ
Nie należy także samodzielnie podawać kotu leków pobudzających apetyt pozostałych po wcześniejszym leczeniu. Najpierw trzeba ustalić dlaczego zwierzę nie je. Bo brak apetytu może wynikać z bólu, nudności, gorączki, choroby narządów wewnętrznych, problemów w jamie ustnej albo silnego stresu. Zaś każda z tych sytuacji może wymagać innego postępowania.

Kot nie może po prostu „zgłodnieć”
W przypadku zdrowego człowieka czy psa często zakładamy, że jeśli przez jakiś czas nie będzie chciał jeść, nic mu się nie stanie i w końcu zrobi się głodny oraz wróci do miski. W przypadku kota takie podejście może być ryzykowne.
Nie dlatego, że każda pominięta kolacja oznacza stan zagrożenia życia. Ale dlatego, że przedłużający się brak jedzenia sam może stać się kolejnym problemem medycznym, nakładającym się na pierwotną przyczynę utraty apetytu. Dlatego szczególnie niepokojące jest nie tylko to, że kot nie je, lecz również to, że z każdym kolejnym dniem coraz trudniej może być przerwać powstałe błędne koło.
Kiedyś jeden z lekarzy weterynarii ujął to bardzo dosadnie:
„Kiedy kot przestaje jeść, zaczyna umierać”.
Nie należy absolutnie rozumieć tego zdania dosłownie – bo jeden niezjedzony posiłek nie oznacza, że organizm kota właśnie zaczyna się wyłączać. Ale zdanie to dobrze oddaje zasadę, o której warto pamiętać:
u kota długotrwałego braku apetytu nie wolno przeczekiwać.
Jeśli kot naprawdę przestał jeść, to zamiast zastanawiać się przez kilka kolejnych dni, czy sam odzyska apetyt, lepiej udać się do lecznicy i zacząć szukać przyczyny. Bo czasem najważniejszą częścią leczenia jest nie tylko ustalenie, dlaczego kot nie je, ale także zadbanie o to, żeby możliwie szybko znowu zaczął otrzymywać potrzebne mu składniki odżywcze.
Zobacz także: Lecznica przyjazna kotom – jak ułatwić kotu wizytę u weterynarza?