Nasze zbiórki

    • Rysiek

      Rysiek to złodziej nad złodziejami. Nic przed nim nie można schować, wszystko wypatrzy, włamie się, ukradnie. Kot ideał do nauki porządków. I refleksu. Nie ma takiej możliwości by odejść od kanapki na kilka kroków. Nawet jeśli dokładnie się sprawdziło, że nie ma kota w pobliżu. On jak Mata Hari "tak mnie widać, tak mnie nie widać" materializuje się w sekundę i już kanapka jest w jego paszczy.
      0
      0 zł donated of 800 zł goal
    • Babcia

      Babcia, kobiet o wiek się nie pyta a tym bardziej nie pyta się kotek. Umówmy się, że Babcia ma 15 lat i dużo miesięcy. Jak to starsza pani, Babcia głównie oddaje się spaniu i jedzeniu. Bardzo lubi siedzieć na człowieku i ugniatać. Ostatnio miała operację usunięcia listwy mlecznej bo pojawiły się guzy. Na balkonie stoi pudełko styropianowe i tam można często Babcie spotkać wygrzewającą się w słońcu. Psy mają z nią kłopot, bo często zajmuje ich posłanie. I co tu z taką Babcią począć, przecież nie wypada na starszą panią warczeć.
      12.5
      100 zł donated of 800 zł goal
    • Zezol

      Zezol jak samo imię wskazuje ma zeza. I to sporego. Mogę godzinami wpatrywać się w jego oczy. Niestety on w moje też, a najwygodniej mu to robić jak mi siedzi na głowie. Czasem z niej spada. Wtedy wtula się w szyje i paca łapą. Ma tak niesamowicie śmieszno-czuło-nieobecny wyraz pyszczka. Zezola nie da się nie kochać. Jest po prostu cudowny.
      0
      0 zł donated of 800 zł goal
    • Mysza

      Mysza walczy z ciągle powracającym glutem. Niestety antybiotyki pomagają na chwilę, a za jakiś czas wszystko wraca. Jej miejscówka w łóżku to poduszka nad moją głową więc prawdopodobnie czeka mnie stały skręt karku. Ale czego się nie robi dla kota.
      0
      0 zł donated of 800 zł goal
    • Marchewa

      Marchewa to koci ideał. Spokojny, miły, lubi kontakt ale nie jest namolny. Mieszka już w Desce 5 lat. To kot towarzyszący, najchętniej oczywiście w spaniu ale nie tylko. Ze zdziwieniem obserwuje moje próby doprowadzenia zieleni ogrodowej do stanu, hmmm zielonym do góry. Tak to można najkrócej opisać. On preferuje kwiaty płożące i do tego stanu sprowadza wszystko co osiągnęło wzrost powyżej 10 cm. Ale jak pięknie prezentuje się zwinięty w kłębek na grządce kwiatowej!
      0
      0 zł donated of 800 zł goal
    • Ptyś

      Ptyś to spokojny, cichy kocurek. Nie zadziera z innymi. Żyje w przyjaźni z kotami psami, choć tych ostatnich trochę się bał na początku. Ceni sobie wylegiwanie się w trawie w słońcu.
      0
      0 zł donated of 800 zł goal
    • Ziomal

      Ziomal wygląda może niewinnie le jak kogoś nie lubi to ten ktoś ma ciężkie życie. W ogóle nie rozumie co to savoir vivre. Takie drobiazgi go nie dotyczą. Poza tym szczegółem do serca przyłóż. Może nie wygrałby w konkursie na najpiękniejszego kota ale on nawet by tam nie startował. Są sprawy ważne i ważniejsze. Do tych ostatnich należy oczywiście pełna micha i miejsce na poduszkach. Ziomal ma niestety kłopoty ze skórą. Trzeba go smarować maściami i co jakiś czas kąpać w specjalnym szamponie. Znosi to cierpliwie aczkolwiek z pewną niechęcią.
      0
      0 zł donated of 800 zł goal
    • Ogonek

      Ogonek trafił najpierw do Koterii na kastrację ze swoimi, już podrośniętymi, dziećmi. Wszystkim udał się znaleźć domy. Kociaki były nie tylko ładne ale i oswojone. Ogonek zaś jest nadal zdystansowana. Wprawdzie śpi w łóżku, daje się głaskać ale niech tylko się zorientuje, że coś się od niej chce i już nie daje się złapać. Prowadzimy więc wojny podjazdowe w celu podania tabletki. Na szczęście jest zdrowa i oprócz rutynowego odrobaczania nie muszę jej gonić z tabletką.
      0
      0 zł donated of 800 zł goal
    • Tri

      Tri to kotka z charakterem. Jej dom, jej zasady. Nikomu nie przepuści. Nie lubi tłoku wokół siebie. I domaga się stałej atencji. O zdjęciu jej z kolan można zapomnieć, wraca jak bańka-wstańka. Szybciej ja zrezygnuje z bezskutecznych prób pozbycia się kota z kolan czy klawiatury.
      0
      0 zł donated of 800 zł goal
    • Gamoń

      100% gamonia w rudym kotku. Prochu nie wymyśli ale za to jak się rozmruczy za uchem to serce rośnie. Jeśli go nigdzie nie można znaleźć to znaczy, że albo siedzi na stole albo stara się dostać do szafki z zapasami. Bo przecież tam na pewno będą jakieś przysmaki. A na przysmaki jest bardzo łasy.
      0
      0 zł donated of 800 zł goal
    • Mrówka

      Mrówka Mała, czarno-biała kotka. Rozgadana i mrucząca. Śpi na swoim ulubionym krześle nie zważając co na nim w danej chwili leży. A właściwie im więcej leży tym lepiej bo mięcej.
      0
      0 zł donated of 800 zł goal
    • Gargamel

      Gargamel

      Gargamel, kruszynka niewielka. Gdy przyszłam do Koterii, siedział w rogu klatki i patrzył spode łba. Wszyscy się go trochę bali. Wielki kocur patrzący na wszystkich spode łba. To prawda, że był zły. Ale co się dziwić. Nie po to kilka tygodni wcześniej znalazł sobie fajną metę, z zielenią, karmicielką i miejscami do schowania by tak głupio dać się nabrać na smakołyki w klakę łapkę i wylądować w Koterii.
      1.25
      10 zł donated of 800 zł goal
    • Plusik

      Plusik

      Plusik zasłużył sobie na imię, bo w teście wyszły mu dwa plusy – FiV i FeLV. Nie chciał się długo wyleczyć z infekcji, siedział taki drobny i zabiedzony. W domu szybko się zaaklimatyzował, a potem systematycznie i powoli zaczął dbać o siebie i swój brzuszek.
      0
      0 zł donated of 800 zł goal
    • Bączek

      Przyjechał do nas z Kobyłki w pakiecie z białaczką. Jest cudnym, miziastym kotem, a imię dokładnie opisuje jego naturę. Głaskany Bączek kręci bowiem bączki tak, aby przypadkiem nie ominąć ani kawałka kociego futerka.
      1.25
      10 zł donated of 800 zł goal
    • Lemur

      Lemurek utyka na jedną łapkę. Dawno złamana kość, wystawała przez skórę powodując ból i olbrzymi dyskomfort. Kość została usunięta i Lemurkowi wróciła spora sprawność.
      1.25
      10 zł donated of 800 zł goal
    • Ciapul

      Mówi się o rudych, że są wredne albo ciapowate. Ciapul jest i wredny, i ciapowaty. Z jednej strony 100% rudości w kocie, wygląda jakby do dwóch nie umiał zliczyć.
      0
      0 zł donated of 800 zł goal
    • Tokio

      Tokio

      Biały żabocik, białe trzewiki i pieprzyk pod noskiem. Tak się nosi prawdziwy elegant. Tokio dołączył do elitarnego klubu krótkonogich, okrągłobrzuchców.
      18.75
      150 zł donated of 800 zł goal
    • Pekin

      Ten duży kot tylko wygląda tak groźnie. W rzeczywistości w dużym ciałku siedzi mały, przestraszony kotek o jeszcze mniejszym rozumku. Uwielbia spać wtulony w człowieka, ewentualnie na człowieku. Co zresztą robi często nie bacząc na swoją wagę i gabaryty. Niesamowity pieszczoch. Czasem pacnie łapą psa, a potem musi odespać ten nadmiar spożytkowanej energii.
      0
      0 zł donated of 800 zł goal
    • Mrówka_old

      Mrówka Mała, czarno-biała kotka. Rozgadana i mrucząca. Śpi na swoim ulubionym krześle nie zważając co na nim w danej chwili leży. A właściwie im więcej leży tym lepiej bo mięcej.
      102.375
      819 zł donated of 800 zł goal
    • Wesprzyj nasze działania

      Koteria działa od 11 lat. Przez ten czas wykastrowaliśmy przeszło 16500 kotów. Pomogliśmy setkom opiekunów. Znaleźliśmy domy ponad 1025 kotom. Pomagamy kilkuset opiekunom społecznym kotów. Kastrujemy koty, leczymy gdy są chore, ofiarowujemy budki na zimę. W miarę możliwości staramy się pomóc w łapaniu kotów. Tym kotom, które nie mają gdzie wrócić, są chore i oswojone szukamy domów na zawsze. Na naszej stronie www znajdziecie dużo przydatnych informacji o kotach. Jeśli podoba Ci się nasza działalność to wspomóż nas darowizną. Każda złotówka się liczy i jest dla nas cenna. Jeśli możesz wpłacać regularnie, zrób to. To dla nas ogromna pomoc. 40 000 zł to kwota, którą potrzebujemy na utrzymanie Ośrodka, pracowników i codzienne zabiegi przez miesiąc.
      29.71
      11,884 zł donated of 40,000 zł goal
    • Kastracja kotów wolno żyjących

      Jaka jest różnica między wykastrowanym kotem,  a tym cieszącym się pełnią życia? Ten pierwszy jest kotem zdrowszym, lepiej odżywionym, spokojniejszym i dłużej żyjącym w dobrej formie. Ten drugi najprawdopodobniej będzie żył kilka lat, cały w ranach od walk, osłabiony chorobami, głodny i wynędzniały. Jeśli tak jak nam nie podoba Ci się ta druga wizja pomóż nam to zmienić. Dwa, trzy razy do roku kotki mogą mieć małe i choć nie wszystkie przeżyją to już tego samego roku kocice z pierwszego miotu mogą się rozmnażać. To ogromny potencjał. Rozrodczość kotów jest olbrzymia natomiast możliwości przeżycia w mieście małe. Koty giną pod samochodami, z głodu, zimna, chorób. Można temu zaradzić i utrzymać stałą liczbę kotów, która będzie zdrowa i zaopiekowana przez osoby karmiące koty. W Ośrodku oferujemy nie tylko sam zabieg kastracji ale także zabezpieczamy koty przed pasożytami, sprawdzamy stan uzębienia i jeśli trzeba czyścimy lub wyrywamy chore zęby. Koty po operacji dochodzą do siebie pod opieką lekarza przez parę dni. Za 30 000 wykastrujemy 250-300 kotów wolno żyjących. Jeśli podoba Ci się nasza działalność, pomóż nam wpłacając darowiznę.
      5.1333333333333
      1,540 zł donated of 30,000 zł goal
    • Karma i opieka nad kotami w Koterii

      Nakarm koty po zabiegach, dorzuć się do badań, kup im tabletkę! Rocznie do Koterii trafia około 1500 kotów. Na ich utrzymanie składa się płaca lekarza i pielęgniarzy, czynsz za lokal, karma, leki, środki czystości. Koty w Ośrodku przebywają od dwóch dni do siedmiu po zabiegu. Jeśli jednak okażą się chore ich pobyt zostaje przedłużony aż do wyzdrowienia. Na to wszystko musimy mieć pieniądze. Dzięki ofiarności darczyńców jesteśmy w stanie utrzymać Ośrodek przez cały rok. Nie stać nas już jednak na jakiekolwiek inwestycje czy wymianę sprzętu. Koszty rosną co roku i coraz trudniej jest nam utrzymać ciągłą pracę, niezbędną w tej działalności. W tym czasie dostają dobrą karmę, środki wspomagające odporność, leki. Mają robione badania krwi, jeśli trzeba testy na FiV i FeLV. To wszystko kosztuje, praca lekarza i pielęgniarzy również. Jeśli chcesz wspomóc Ośrodek wpłać darowiznę. Około 1/3 kotów wymaga leczenia. Jeden dzień pobytu kota pod okiem pielęgniarzy, wyżywienie go, potrzebne leki i suplementy to ok. 30 zł. Kot przebywa średnio po zabiegu 5 dni. Razem z samym zabiegiem koszty rosną do 200 zł. Za 40 000 zł pomożemy 200 kotom.
      4.525
      1,810 zł donated of 40,000 zł goal
    • Leczymy koty wolno żyjące

      Koty wolno żyjące często ulegają wypadkom lub chorują. Nie jest łatwo leczyć kota nieoswojonego. W Koterii mamy wykwalifikowanych pielęgniarzy i lekarza, którzy potrafią sobie radzić z tym problemem. Potrzebne są jeszcze pieniądze by móc zrobić badania i kupić leki. 1/3 kotów, które trafia do nas na kastrację wymaga leczenia. Musimy zebrać pieniądze by móc te koty diagnozować – badania krwi, czasem RTG lub USG. A potem leczymy. Takie koty zostają w Koterii na dwa czasem trzy tygodnie. Często wymagają codziennych kroplówek, podawania leków i zastrzyków. To muszą robić wyszkoleni pielęgniarze, bo z nieoswojonym kotem to nie przelewki. Obsługa i leczenie kotów wolno żyjących wygląda zupełnie inaczej niż kotów domowych. Podanie tabletki w jedzeniu jest proste ale już zastrzyk, smarowanie maściami czy zakraplanie oczu to prawdziwa sztuka nie rzadko okupiona krwią pielęgniarza czy lekarza.
      24.3
      2,430 zł donated of 10,000 zł goal
    • Zamiast na espresso – 10 zł na Koterię!

      Dla Ciebie to tylko 1 mała czarna... nawet nie zauważysz jej braku na przestrzeni miesiąca. Mała kwota wpłacana co miesiąc jest niewielkim obciążeniem dla twojego budżetu, jeśli takich jak Ty jest więcej a wpłaty są regularne to my możemy sprawniej funkcjonować.
      108.33333333333
      1,300 zł donated of 1,200 zł goal
    • Razem napełniamy kocie miski

      30 zł to miesięczny koszt suchej karmy dla kota. Pomóż nakarmić koty wolno żyjące. Dzięki Tobie będą miały pełne brzuszki a co za tym idzie, będą zdrowsze. Za 10 000 zł nakarmimy wspólnie 300 kotów. Pomożemy w ten sposób opiekunom, którzy często ostatnie grosze wydają na jedzenie dla swoich podopiecznych. Dobrze odżywione koty są zdrowsze i mniej zapadają na choroby.
      8.8
      880 zł donated of 10,000 zł goal
    • Budki dla kotów na zimę

      Każdy kot zasłużył na dom. Zima to ciężki okres dla kotów wolno żyjących. Jest m,niej dostępnego jedzenia a na dodatek doskwiera im zimno. Wiele piwnic jest zamkniętych, coraz więcej domów wogóle nie ma piwnic. Koty nie mają gdzie się schować i ogrzać. Budki robione przez wolontariuszy i stawiane przez opiekunów w miejscach bytowania kotów, to dla nich jedyny ratunek. Koty oswojone mają swoje domy a w nich fotele i kanapy, zawsze pełną miskę i troskliwe ręce. Niestety te nieoswojone nie mogą liczyć na takie luksusy. Jeśli mogą się schronić w jakiejś ciemnej piwnicy i są pod opieką karmiciela to już dla nich luksus. Niektóre nawet tego nie mają. Dla nich budujemy co roku ciepłe budki, wypełnione polarem. W nich mogą się schronić i ogrzać. Dorzuć parę złotych byśmy mogli rozdać takie budki bezdomnym, zmarzniętym kotom. Chcielibyśmy w tym roku zrobić 250-300 budek. Do zrobienia budki potrzebne jest styropianowe pudełko, najlepiej o grubych ściankach, daszek z pcv, folia do obklejenia budki i taśma mocująca. Częściowo udaje nam się zdobyć pudła za darmo ale resztę musimy kupować. Do każdej budki wkładamy ścinki polarowe by kotom było ciepło i sucho. Koszt jednego domku to 60-120 zł w zależności od wielkości pudła.
      2.0555555555556
      370 zł donated of 18,000 zł goal