Ślepaczek od lat patrzy na świat… sercem. Nie widzi, dlatego każdy nowy dźwięk, zapach czy dotyk najpierw ostrożnie poznaje. Nie pcha się na pierwszy plan. Nie domaga się uwagi. Jest cichy, delikatny i tak niepozorny, że czasem można go nawet nie zauważyć.

I właśnie w tym tkwi jego największa siła – w tej niepozorności. Bo Ślepaczek zawsze znajdzie drogę do miseczki, zawsze odnajdzie swoje ulubione miejsce do odpoczynku i zawsze wie, kiedy obok pojawił się człowiek, który ma ochotę pogłaskać go po głowie. Nie potrzebuje wzroku, żeby odnaleźć się w świecie. Nauczył się ufać swoim zmysłom i własnej odwadze.

Choć ma już 10 lat, wciąż z ogromnym spokojem i cierpliwością stawia kolejne kroki. Nie narzeka. Nie obraża się na los. Po prostu żyje po swojemu, ciesząc się pełnym brzuszkiem, miękkim posłaniem i czułym dotykiem – to wszystko ma na wyciągnięcie łapki w Domu Spokojnej Kotości, w którym mieszka od dobrych kilku lat.

DeSKa to dla niego bezpieczeństwo. Tu ma opiekę, leczenie i ludzi, którzy dbają o to, by niczego mu nie zabrakło. Ale jak każdy senior z niepełnosprawnością, potrzebuje stałego wsparcia.

Przekaż darowiznę

Adoptując wirtualnie Ślepaczka, pomagasz zapewnić mu karmę, opiekę weterynaryjną i spokojną codzienność. Dzięki Tobie może dalej robić to, co wychodzi mu najlepiej: po cichu udowadniać, że do szczęścia nie zawsze potrzebny jest wzrok.