Nastawienie klatki łapki – na co zwrócić uwagę?
Dobra klatka łapka to dopiero połowa sukcesu. Równie ważne jest nastawienie klatki łapki czyli jej prawidłowe przygotowanie: ustawienie mechanizmu, rozmieszczenie przynęty i wybór miejsca. A także zadbanie o to, aby cała konstrukcja była stabilna i możliwie mało podejrzana dla kota.
Czasem o powodzeniu łapanki decydują naprawdę drobne szczegóły. Miska ustawiona o kilka centymetrów za blisko zapadki, zbyt długi karton zachodzący na zapadkę albo ustawienie klatki na nierównym terenie mogą zadecydować o niepowodzeniu łapanki. Gdyż przez taki drobny błąd mechanizm nie zadziała w odpowiednim momencie (lub nie zadziała w ogóle) bądź zwierzę w ogóle nie wejdzie do klatki. Dlatego przed każdą akcją warto poświęcić chwilę na staranne przygotowanie sprzętu.
Przynęta musi znaleźć się za zapadką
Główną porcję jedzenia umieszczamy na końcu klatki, za zapadką. Kot powinien wejść do środka całym ciałem i dopiero wtedy, próbując dostać się do miski, nadepnąć na mechanizm zwalniający drzwiczki.
Miska nie może jednak stać zbyt blisko zapadki. Bowiem może zablokować mechanizm i klatka się nie zamknie. Sprytny kot potrafi także wyciągnąć szyję, sięgnąć po jedzenie i zjeść sporą część przynęty bez postawienia łapy tam, gdzie powinien. Dlatego jedzenie umieszczamy możliwie głęboko, ale jednocześnie tak, aby pojemnik z karmą nie zaczepiał o żaden element mechanizmu.
Warto przygotować przynętę tak, aby była dobrze widoczna i pachnąca. Osobiście nakładam do miseczki dużą ilość karmy, najczęściej jest to również więcej niż jeden rodzaj jedzenia. Taka „wypasiona” porcja ma sprawić, aby kot nie mógł się oprzeć jedzeniu, nawet jeśli nie jest zupełnie głodny. Zadaniem dużej porcji jest dodatkowo odciąganie uwagi kota od kratek, zapadki i całej nietypowej konstrukcji. Z moich doświadczeń wynika, że to działa.

Przeczytaj również: Kiedy jest najlepszy czas na kastrację kotów wolno żyjących?
Ścieżka z jedzenia – tak, ale z umiarem
Do miski w głębi klatki możemy poprowadzić kota niewielką ścieżką z przynęty. Wewnątrz układamy co pewien czas małe kawałeczki jedzenia, a przed wejściem do klatki wystarczą dosłownie trzy lub cztery.
Chodzi o to, aby kot został naprowadzony na wejście, a następnie krok po kroku przesuwał się coraz głębiej. Nie może jednak po drodze zaspokoić głodu. Jeśli rozsypiemy zbyt dużo karmy przed klatką albo w jej pierwszej części, zwierzę może się najeść i odejść, zanim dotrze do właściwej przynęty.
Najczęstsze błędy przy wykładaniu jedzenia:
- zbyt dużo karmy przed wejściem,
- duże porcje na początku klatki,
- jedzenie lub naczynie blokujące zapadkę,
- zbyt mało atrakcyjna przynęta przy trudnym kocie.
Mechanizm musi być czuły, ale stabilny
Przed odejściem od klatki zawsze sprawdzamy działanie mechanizmu. Zapadka powinna reagować na stosunkowo niewielki nacisk. Kot może być lekki albo stąpać bardzo ostrożnie, dlatego zbyt „sztywno” nastawiona klatka może się po prostu nie zamknąć. Bywa tak zwłaszcza w przypadku łapania kociąt na klatkę łapkę.
Nie można również przesadzić w drugą stronę. Mechanizm nie powinien być zbyt czuły, aby nie uruchamiał się od podmuchu wiatru, przypadkowego potrącenia klatki czy drobnego poruszenia podłoża. Zatrzaśnięcie klatki tuż przed kotem najczęściej kończy się spłoszeniem i ucieczką kota. Zaś przy bardzo ostrożnym i czujnym osobniku druga szansa szybko się nie pojawi.
Najlepiej przed właściwym nastawieniem kilka razy nacisnąć zapadkę ręką i zobaczyć, jak zachowują się drzwiczki. Warto też spróbować różnych ustawień, by wybrać to najbardziej optymalne. W przypadku nowej klatki, takie próby powinny być przeprowadzone wcześniej, jeszcze przed docelową łapanką.
💛 Koteria radzi
Po przygotowaniu klatki wykonaj „kontrolę przedstartową” – sprawdź przynętę, ustawienie zapadki, drzwiczek oraz stabilność konstrukcji. Kilka czy kilkanaście sekund kontroli może oszczędzić wielu godzin ponownego łapania kota, który po nieudanej próbie nabierze podejrzeń.

Gdzie najlepiej ustawić klatkę?
Najlepszym miejscem jest zazwyczaj punkt, w którym koty na co dzień dostają jedzenie. Znajome otoczenie i zapach karmy działają na naszą korzyść. Jeśli to możliwe, klatkę stawiamy dokładnie tam, gdzie wcześniej znajdowała się miska.
Koniecznym warunkiem jest równe i stabilne podłoże. Klatka nie może się bujać czy przechylać, zwłaszcza gdy kot postawi w środku pierwszą łapę. Wiele kotów reaguje na taki ruch natychmiastowym wycofaniem. Poruszenie klatki może dodatkowo uruchomić zamknięcie bądź wywołać charakterystyczny dźwięk metalu, który sprawi, że kot stanie się bardziej nieufny.
Jeśli nie ma możliwości ustawienia klatki dokładnie w miejscu karmienia, można ulokować ją gdzieś w pobliżu. Dobrze sprawdzają się miejsca nieco osłonięte, jak np. przy ścianie budynku, wzdłuż samochodu, żywopłotu czy przy krzakach z jednej strony. Bowiem kot, który może podejść do jedzenia wzdłuż jakiejś osłony, często czuje się pewniej niż wtedy, gdy musi przejść przez środek otwartego terenu prosto do stojącej samotnie metalowej klatki.
Zobacz również: Rodzaje klatek łapek – jaką klatkę wybrać?
Czy klatkę warto przykrywać i wykładać kartonem?
Jeśli chodzi o zastosowanie kartonu na podłogę klatki, to jest to jak najbardziej wskazane. Zwłaszcza w klatkach, których dno wykonane jest z metalowej kratki. Gdyż kratka jako podłoże może wzbudzić nieufność, zwłaszcza u kota, który nigdy wcześniej po czymś takim nie chodził. Najlepiej więc wyłożyć dno klatki odpowiednio przyciętym kawałkiem kartonu. Przy okazji poprawia to komfort podczas późniejszego transportu kota oraz ułatwia sprzątanie.
W przypadku wykładania na dno klatki kartonu bardzo ważna jest precyzja. Bowiem karton nie może zachodzić na zapadkę (spowoduje to zbyt wczesne zamknięcie klatki) ani w żadnym miejscu blokować zapadki czy w inny sposób przeszkadzać w pracy mechanizmu.
Z kolei co do okrywania klatki jeszcze przed łapaniem kota, doświadczenia wolontariuszy są różne. Generalnie cienki koc, ręcznik lub inna lekka tkanina założona na górę i boki klatki może sprawić, że wnętrze będzie przypominało ciemny, bezpieczny tunel. Co może bardziej zachęcić kota do wejścia. Z kolei za tym, by nie osłaniać niczym klatki przemawia fakt, że wówczas kot wchodzący do klatki widzi otoczenie, dzięki czemu może czuć się pewniej. Dlatego nie jest to zasada, którą trzeba stosować. Niemniej jednak można przetestować podczas łapanej różne wersje i sprawdzić co i w jakim przypadku lepiej działa.

Prawidłowo nastawiona klatka łapka powinna być dla kota jak najmniej podejrzana – stabilna, ustawiona w znajomym miejscu, prowadząca zapachem i widokiem jedzenia do atrakcyjnej miski znajdującej się głęboko w środku. Dla nas natomiast musi być przede wszystkim sprawna i niezawodna.
W kolejnych artykułach poinformujemy m.in. jak bezpiecznie przełożyć kota z klatki łapki do transportera oraz w jakich sytuacjach lepiej w ogóle tego nie robić.
Czytaj także: Jak wygląda łapanie kotów wolno żyjących na kastrację?