Łapanie kotów na kastrację – warsztaty Koterii
W niedzielę, 16 sierpnia 2026 r. odbyły się warsztaty dotyczące łapania kotów wolno żyjących na kastrację. To pierwsze tego typu warsztaty. Ich pomysłodawcą i organizatorem jest Fundacja Koteria. Wolontariusze tej organizacji podczas szkolenia podzielili się swoim doświadczeniem i wyjaśnili, jak w szczegółach wygląda łapanie kotów na kastrację. A także, jak należy organizować i przeprowadzać tzw. łapankę kotów, żeby nie zrobić ani sobie ani kotom krzywdy i zadbać, by było to jak najmniej stresujące dla kotów.
Warsztaty odbyły się w prowadzonym przez Fundację Koteria Domu Spokojnej Kotości (tzw. DeSKa). Zaś uczestniczyli w nim głównie młodzi wolontariusze Koterii, którzy ćwiczyli swoje praktyczne umiejętności z pomocą kocich mieszkańców DeSKi.
Jaki cel ma łapanie kotów na kastrację?
Kastracja kotów wolno żyjących to najbardziej humanitarna metoda walki z kocią bezdomnością. Wiele fundacji – w tym również Koteria – oraz wolontariuszy i prywatnych osób koncentruje swoje działania wokół kastracji. Mianowicie łapiąc koty wolno żyjące, aby je wykastrować, a następnie wypuścić w miejscu ich bytowania. Przynosi to wymierne efekty – działając w ten sposób ogranicza się przyrost naturalny i kocią bezdomność, a przy okazji realnie poprawia zdrowie i jakość życia samych kotów.
Fundacja Koteria, powołana po to, aby zmniejszać bezdomność kotów i jej zapobiegać oraz nieść pomoc tym zwierzętom, od niemal 20 lat swoją działalność skupia właśnie na kastracji kotów wolno żyjących. Jest to jeden z dwóch głównych filarów działania tej organizacji. W myśl zasady, że lepiej zapobiegać niż leczyć. Koteria prowadzi ośrodek świadczący usługę nieodpłatnej kastracji kotów wolno żyjących w Warszawie i okolicach. Przez cały ten czas kastrując i konsekwentnie realizując swoje statutowe cele.

Realia kociej bezdomności: niepotrzebne cierpienie, któremu można zapobiec
Jeśli ktoś jeszcze ma wątpliwości, że kastracja jest potrzebna i jest jedyną skuteczną drogą do zmniejszenia nadpopulacji kotów, przybliżamy jak obecnie wyglądają realia bezdomności tych zwierząt. Otóż na tzw. wolności – czyli poza naszymi domami, w miastach, miasteczkach i na wsiach – koty żyją w koloniach. Te zaś skupiają się wokół miejsc karmienia czy generalnie źródła pokarmu. Pozostawione same sobie, koty bardzo szybko się rozmnażają – jedna para może wydać na świat tysiące kotów w przeciągu kilku lat. Liczba osobników – czyli nierasowych, najczęściej zdziczałych kotów domowych – stale się zwiększa.
Jednocześnie powiększaniu stada towarzyszy duża śmiertelność kociąt, głównie z powodu chorób zakaźnych rozprzestrzeniających się w kocich koloniach oraz z niedożywienia. W związku z tym wiele kociąt rodzi się tylko po to, aby w ciągu kilku miesięcy umrzeć w ogromnych cierpieniach. To zupełnie niepotrzebne cierpienie, któremu jako ludzie możemy w dzisiejszych czasach łatwo zapobiec. Zmniejszając kocią populację poprzez ograniczenie przyrostu liczby kotów wolno żyjących. Zaś w chwili obecnej jedyną skuteczną a zarazem humanitarną metodą jest kastracja kotów wolno żyjących. Dzięki której:
- wyraźnie zmniejsza się przyrost liczby kotów,
- poprawia się ich kondycja i zdrowie,
- kolonie kotów są stabilne, z tendencją do powolnego wygaszania.
W czasie swojej prawie 20-letniej działalności Koteria rozpropagowała metodę TNR (z ang. Trap – Neuter – Return czyli Złap – Wykastruj – Wypuść), zgodnie z którą działa. Polega ona na złapaniu dokarmianego kota wolno żyjącego (zwanego też kotem miejskim, środowiskowym, wolno bytującym). A następnie dostarczeniu go do ośrodka weterynaryjnego w celu przeprowadzenia zabiegu kastracji. Przy okazji kot zostaje tam zbadany, zaszczepiony i w razie potrzeby otrzymuje pomoc lekarską przy drobnych dolegliwościach. Zaś po okresie rekonwalescencji, gdy dojdzie do siebie jest wypuszczany do swojego środowiska. Konkretnie wypuszcza się go w miejscu, w którym został złapany. Przy czym poprawia się jego zdrowie, a dzięki ubezpłodnieniu nie rodzą się kolejne mioty kociąt skazanych na cierpienie i śmierć.

Dla kogo są przeznaczone warsztaty z łapania kotów na kastrację?
Przez wiele lat fundacja pomagała opiekunom społecznym kotów w łapaniu ich na kastrację. Ponieważ jednak obecnie nie ma już takiej możliwości, chcemy przekazać swoją wiedzę i umiejętności dotyczące łapania kotów wolno żyjących. Aby każdy kto chce się włączyć w działalność polegającą na kastracji kotów wolno żyjących mógł nauczyć się, jak to robić prawidłowo. Czyli skutecznie i jednocześnie możliwie najbezpieczniej – dla siebie i dla łapanych kotów.
Warsztaty powstały również jako odpowiedź na realne potrzeby społecznych opiekunów kotów. Jak również wolontariuszy i osób prywatnych, które dokarmiają koty, a nie wiedzą, w jaki sposób zorganizować ich kastrację. Nie tylko w miastach, ale również w mniejszych miejscowościach. Bowiem zazwyczaj nie ma tam pomocy fundacji czy gminy na tym etapie. Zaś z łapaniem kotów wolno żyjących muszą sobie radzić osoby, które zgłaszają te koty w gminie. Warsztaty są skierowane także do urzędników gminnych z wydziałów ochrony środowiska, którzy zajmują się pomocą bezdomnym zwierzętom w ramach gminnych programów, do których zobowiązuje ustawa o ochronie zwierząt.
To również element mający na celu szerszą edukację wśród społeczeństwa, że pomocą dla kotów bezdomnych nie jest tylko dokarmianie. Ale przede wszystkim zadbanie o kastrację kotów. Aby jak najwięcej osób miało tę świadomość, że można humanitarnie zapobiegać nadmiernemu rozmnażaniu kotów.

Część teoretyczna – czyli o kociej bezdomności i potrzebie kastracji
W części teoretycznej warsztatów uczestnicy obejrzeli prezentację. Zawarto w niej informacje merytoryczne na temat bezdomności kotów, potrzeby kastracji, jak również samej definicji kastracji. Poinformowano m.in. o tym, jakie są praktyki fundacji dotyczące zabiegów dodatkowych, wykonywanych przy okazji kastracji kotów wolno żyjących. A także odnośnie do długości okresu rekonwalescencji po tym zabiegu. Podkreślono znaczenie oznakowania kastrowanych kotów przez nacięcie ucha.
Ponadto omówiono, jaki sprzęt jest niezbędny do skutecznego łapania kotów na kastrację. A także jakie są metody łapania oraz rodzaje klatek do tego służących. Przekazano też informację o tym, jak krok po kroku zorganizować łapanie kotów wolno żyjących. Wskazując na najczęstsze błędy i żelazne zasady, których należy przestrzegać, mając na uwadze dobro kotów. Bowiem znając specyfikę tego gatunku, wolontariusze zawsze starają się działać tak, by ograniczać stres kotów. Na tyle, na ile to jest możliwe na poszczególnych etapach. A zarówno podczas łapania, jak i transportu czy pobytu kotów w lecznicy są konkretne sposoby pozwalające, by zaoszczędzić kotom dodatkowego stresu. Podstawowym jest osłonięcie klatki łapki lub transportera, w którym znajduje się złapany kot. Bowiem okrycie klatki bawełnianą poszewką czy cienkim polarowym kocem pozwala na chwilowe odcięcie kota od bodźców zewnętrznych. Zaś w takich warunkach kot czuje się odrobinę bezpieczniej i praktycznie natychmiast się uspokaja.
Podstawowym sposobem na ograniczenie stresu kotów podczas łapania i transportu do lecznicy jest osłonięcie klatki łapki lub transportera, w którym znajduje się złapany kot cienkim materiałem. Może to być bawełniana poszewka lub cienki polarowy koc. Okrycie klatki pozwala na odcięcie kota od bodźców zewnętrznych, dzięki czemu kot natychmiast się uspokaja.

Zobacz także: Transport kotów wolno żyjących – najważniejsze zasady
Praktyczne ćwiczenie z łapania kotów i przekładania do transporterów
Uczestnicy warsztatów oprócz wysłuchania prelekcji i obejrzenia sprzętu do łapania kotów na slajdach prezentacji, mogli także spróbować “na żywo” swoich sił w łapaniu kotów. Bowiem po części teoretycznej odbyły się praktyczne ćwiczenia. Doświadczeni w łapaniu kotów wolontariusze pokazali m.in.:
- jak w praktyce działają różne klatki łapki, jakie mają mechanizmy,
- które klatki najlepiej się sprawdzają, a których nie poleca się stosować,
- jakie są możliwości wykorzystania przynęty (rodzaje, sposób umieszczenia w klatce),
- jak prawidłowo nastawić klatkę łapkę,
- jak łapać wybranego kota w stadzie kotów,
- jak łapać kota w podbierak czy z użyciem transportera (np. w przypadku kociąt),
- jak bezpiecznie przekładać zdziczałego kota z klatki do transportera.
Wolontariusze, który wzięli udział w szkoleniu poćwiczyli łapanie oraz przekładanie kotów z udziałem kocich mieszkańców DeSKi. Ci zaś z dużym zaangażowaniem i entuzjazmem uczestniczyli w pokazach, wzorowo wcielając się w rolę łapanych kotów. Podczas tej części warsztatów można było również zadać pytania w razie wątpliwości czy dopytać o szczegóły. A pytań padło sporo, zwłaszcza w odniesieniu do różnych scenariuszy łapania kotów. Bo sytuacje zdarzają się naprawdę różne.
Kiedy będą kolejne warsztaty z łapania kotów?
Nie znamy jeszcze odpowiedzi na to pytanie, czy i kiedy odbędą się kolejne warsztaty. Niemniej jednak, jeśli będzie zainteresowanie i znajdą się osoby, chętne do udziału w takim szkoleniu będziemy organizować kolejne edycje warsztatów. Tymczasem dziękujemy za uczestnictwo w pierwszym sierpniowym szkoleniu. Mamy nadzieję, że nabyta wiedza i przećwiczone umiejętności przydadzą się w terenie.
Warsztaty sfinansowano ze środków Narodowy Instytut Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach #Koteriaiwolontariusze_razemdlakotow #KorpusSolidarności [Korpus Solidarności – Rządowy Program Wspierania i Rozwoju Wolontariatu Systematycznego na lata 2018–2030] @Minister do spraw Społeczeństwa Obywatelskiego.
Przeczytaj również: Znaleziony kociak – co robić?