Będzie obowiązkowe czipowanie psów i kotów? Projekt KROPiK

Będzie obowiązkowe czipowanie psów i kotów? Projekt KROPiK

Trwają prace parlamentarne nad projektem ustawy o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów (KROPiK). Nowe przepisy mają wprowadzić obowiązkowe czipowanie psów i uporządkować system identyfikacji zwierząt w Polsce. Wokół projektu trwa jednak dyskusja – m.in. o tym, kto powinien prowadzić centralną bazę danych.

To jedna z najważniejszych zmian w prawie dotyczącym zwierząt od lat. Projekt ustawy o KROPiK ma stworzyć ogólnopolski system identyfikacji psów i kotów. Niewątpliwie taki system ułatwi odnajdywanie zagubionych zwierząt przez ich właścicieli. Wprowadzenie powszechnego obowiązku czipowania i rejestracji zwierząt ma także pomóc w ograniczeniu ich bezdomności. Choć kierunek zmian jest oceniany pozytywnie, szczegóły projektu wzbudzają sporo pytań – zarówno wśród ekspertów, jak i opiekunów zwierząt.

Obowiązkowe czipowanie psów, a co z kotami?

Najważniejsza zmiana dotyczy psów. Bowiem zgodnie z projektem ustawy o KROPiK oznakowanie mikroczipem oraz rejestracja w systemie mają być obowiązkowe dla wszystkich psów.

Natomiast w przypadku kotów przepisy są bardziej ograniczone. Obowiązek czipowania ma dotyczyć tylko określonych sytuacji, takich jak:

  • zmiana właściciela (np. przekazanie zwierzęcia, adopcja, darowizna);
  • pobyt kota w schronisku.

W pozostałych sytuacjach znakowanie kotów pozostanie dobrowolne. Oznacza to jednak, że choć koty nie zostaną objęte pełnym obowiązkiem, ich obecność w systemie identyfikacji również ma rosnąć – szczególnie w kontekście kotów bezdomnych, trafiających do schronisk czy przekazywanych do adopcji.

Poprawki do projektu rozszerzają obowiązek czipowania kotów

W trakcie sejmowych prac nad projektem ustawy o KROPiK wprowadzono zmiany, które rozszerzają obowiązek czipowania kotów. Zaś konkretnie obligatoryjne oznakowanie będzie dotyczyć nie tylko kotów w schroniskach i przy zmianie właściciela. Nakaz czipowania obejmie również wszystkie koty właścicielskie. Jak czytamy na stronie internetowej KROPiK.:

Zgodnie z ostatnimi poprawkami do ustawy znakowaniu i rejestracji obligatoryjnie (poza psami) podlegać będą także koty „właścicielskie”. Znakowanie kotów wolno żyjących pozostaje dla gmin fakultatywne. Znakowane i rejestrowane nie będą koty bytujące na terenie gospodarstw rolnych.

Więcej szczegółowych informacji można znaleźć na stronie internetowej KROPiK.

Jedna baza danych – ale kto powinien ją prowadzić?

Projekt ustawy o KROPiK zakłada utworzenie centralnej bazy danych zwierząt, którą ma prowadzić Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR). To właśnie tam mają trafiać dane wszystkich oznakowanych psów oraz części kotów.

Nie wszyscy jednak zgadzają się z tym rozwiązaniem. Środowisko lekarzy weterynarii proponuje inne podejście – oparte na już istniejącym systemie. Jak podkreśla Krajowa Izba Lekarsko-Weterynaryjna w piśmie skierowanym do wicemarszałek sejmu Doroty Niedzieli:

Izba proponuje, aby prowadzenie centralnego rejestru oznakowanych zwierząt powierzyć Krajowej Radzie Lekarsko-Weterynaryjnej poprzez rozbudowę istniejącego systemu WETSystems, który już dziś obsługuje centralny rejestr paszportów dla zwierząt towarzyszących i zawiera dane ponad 1,7 mln zwierząt.

Według przedstawicieli Izby takie rozwiązanie byłoby nie tylko szybsze do wdrożenia, ale również tańsze dla państwa. Wskazuje się bowiem, że budowa nowego systemu od podstaw może kosztować dziesiątki milionów złotych. Tymczasem rozwinięcie już działającej infrastruktury nie wymagałoby dodatkowych środków z budżetu państwa.

Dodatkowo lekarze weterynarii zwracają uwagę, że to właśnie oni w praktyce odpowiadają za znakowanie zwierząt i wprowadzanie danych – dlatego ich bezpośredni udział w prowadzeniu systemu mógłby zwiększyć jego skuteczność.

Co system KROPiK oznacza dla opiekunów psów i kotów?

Dla właścicieli psów zmiany będą konkretne – obowiązek czipowania i rejestracji stanie się elementem odpowiedzialnej opieki nad zwierzęciem.

W przypadku kotów przepisy nie będą aż tak restrykcyjne, ale w praktyce wielu opiekunów może zetknąć się z obowiązkiem znakowania – np. przy adopcji czy przekazaniu zwierzęcia.

Docelowo nowy system ma:

  • ułatwić odnajdywanie właścicieli zagubionych zwierząt;
  • ograniczyć skalę bezdomności;
  • uporządkować dane o zwierzętach w jednym miejscu.

Eksperci podkreślają jednak, że kluczowe dla skutecznego działania będzie to, aby stworzony system identyfikacji był prosty i spójny. A także, żeby nie generował zbędnej biurokracji ani dublowania danych.

Czipowanie to ważny krok, ale kluczowa jest kastracja

Projekt KROPiK porządkuje system identyfikacji psów i kotów w Polsce. Obowiązkowe czipowanie psów i częściowe objęcie nim kotów zwiększa bezpieczeństwo zwierząt i szanse na szybki powrót do domu w razie zaginięcia pupila. Jednocześnie dyskusja o tym, kto powinien prowadzić centralną bazę danych, pokazuje, że ostateczny kształt systemu wciąż nie jest przesądzony.

To również pierwszy krok w kierunku ograniczenia bezdomności zwierząt. Jednak – jak wskazuje środowisko fundacji prozwierzęcych – w projekcie zabrakło regulacji dotyczących obowiązku kastracji zwierząt towarzyszących. Tymczasem obligatoryjna kastracja zwierząt nierasowych, nieprzeznaczonych do rozrodu jest podstawowym i niezbędnym elementem skutecznej walki z bezdomnością. Bez wprowadzenia przepisów w tej kwestii problem bezdomności zwierząt w Polsce nie zostanie rozwiązany.

Źródło: sejm.gov.pl, KRILW

Jak poznać, że kot jest szczęśliwy? Oto najważniejsze sygnały

Jak poznać, że kot jest szczęśliwy? Oto najważniejsze sygnały

Opiekunowie kotów często zadają sobie pytanie: Czy mój kot jest szczęśliwy? Po czym to poznać? I chociaż wydaje się, że koty nie okazują emocji w tak oczywisty sposób, jak ludzie czy psy, to jednak wystarczy poznać podstawy kociej mowy ciała, by móc odczytać kluczowe sygnały kociego zadowolenia i zaufania.

Wbrew pozorom koty komunikują swoje emocje bardzo wyraźnie. Tyle że zamiast słów wykorzystują mowę ciała, dźwięki i codzienne, powtarzalne zachowania. Wystarczy tylko nauczyć się odczytywać te sygnały. Sprawdź, po czym poznać, że twój kot jest szczęśliwy i jakie sygnały świadczą o jego komforcie i dobrym samopoczuciu.

Kocie mruczenie – czy zawsze oznacza zadowolenie?

Mruczenie – charakterystyczny koci “traktorek” – to jeden z najbardziej znanych sygnałów, że kot czuje się dobrze. Szczególnie gdy towarzyszy mu rozluźniona postawa i spokojny oddech. Kot mruczy w momentach, kiedy:

  • czuje się bezpiecznie,
  • jest zrelaksowany,
  • chce być blisko opiekuna.

Warto jednak pamiętać, że mruczenie nie zawsze oznacza radość. Z perspektywy behawioralnej to mechanizm samoregulacji. Co oznacza, że kot może mruczeć zarówno w stanie relaksu, jak i stresu lub bólu. Dlatego zawsze należy brać pod uwagę kontekst i zachowanie całego ciała kota.

Ogon – koci barometr dobrego nastroju

Ogon kota to jeden z najbardziej wiarygodnych wskaźników jego emocji. Jeśli twój kot podchodzi do ciebie z uniesionym ogonem, możesz być spokojny – to bardzo dobry znak. Szczególnie pozytywnym sygnałem jest:

  • ogon skierowany pionowo w górę,
  • lekko zawinięta końcówka (jak znak zapytania),
  • a nawet drżenie ogona, będące sygnałem podekscytowania.

Pionowo uniesiony ogon u kota świadczy o tym, że czuje się on pewnie i komfortowo w swoim otoczeniu. Często zdarza się, że kot unosi ogon na widok opiekuna. Jest to oznaką, że cieszy się na jego widok.

Kontakt fizyczny z opiekunem

Ocieranie się o nogi, popychanie głową czyli tzw. baranki, podążanie za opiekunem czy wskakiwanie na kolana to coś więcej niż tylko prośba o uwagę. To zachowania afiliacyjne, czyli wzmacniające więź. Kot ocierając się pyszczkiem o człowieka jednocześnie oznacza go zapachem. To koci sposób na powiedzenie “jesteś mój” i włączenie do swojego terytorium społecznego. W sytuacjach, gdy kot wykazuje chęć do kontaktu fizycznego bądź inicjuje ten kontakt, komunikuje swoje zaufanie do opiekuna. W praktyce oznacza to, że jesteś dla niego elementem bezpiecznego środowisk. .

Ugniatanie łapkami – powrót do kociego dzieciństwa

Ugniatanie łapkami (tzw. milk treading) to zachowanie wywodzące się z okresu kocięcego.

U dorosłych kotów pojawia się wyłącznie w sytuacjach pełnego rozluźnienia. Jeśli kot ugniata koc, poduszkę albo twoje kolana, to znak że czuje się wyjątkowo dobrze i bezpiecznie. To jeden z najbardziej oczywistych sygnałów dobrostanu emocjonalnego naszych mruczków.

Aktywność i beztroska zabawa

Szczęśliwy kot nie jest tylko spokojny – jest również aktywny. Nawet jeśli większość dnia przesypia, momenty aktywności fizycznej są bardzo ważne. Takie zachowania, jak:

  • szalone gonitwy po mieszkaniu,
  • polowanie na zabawki,
  • skupienie i duża koncentracja podczas zabawy czy np. obserwacji ptaków

oznaczają, że kot ma energię i dobre samopoczucie. Bowiem w ten sposób realizuje swoją gatunkową potrzebę instynktu łowieckiego. Zaś brak takich zachowań często wskazuje na niedostymulowanie lub obniżony dobrostan. Może być również oznaką złego samopoczucia np. z powodu choroby.

Pielęgnacja sierści – wskaźnik zdrowia i równowagi psychicznej

Kot, który regularnie się myje i ma zadbaną sierść, zazwyczaj czuje się dobrze – zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Bowiem u kotów pielęgnacja sierści to nie tylko kwestia higieny. To także wyznacznik stanu emocjonalnego kota. Oraz jego zdrowia. Ta czynność wiąże się u kota z rozluźnieniem i poczuciem komfortu. A jeśli wylizuje on inne koty lub próbuje pielęgnować swojego opiekuna to wyraźny sygnał dobrego samopoczucia, a także zaufania.

Kot, który jest w dobrej kondycji:

  • systematycznie się myje,
  • utrzymuje sierść w dobrym stanie,
  • nie wykazuje zaniedbań ani też nadmiernej pielęgnacji (np. wylizywania kompulsywnego).

Natomiast jeśli w tym obszarze pojawiają się odchylenia, najczęściej są jednym z pierwszych sygnałów problemów emocjonalnych lub zdrowotnych kota.

Zainteresowanie jedzeniem i dobry apetyt

Jedzenie to dla kota ważny element codzienności. Zaś stabilny apetyt to jeden z podstawowych wskaźników dobrostanu i zdrowia. Szczęśliwy kot zazwyczaj:

  • chętnie podchodzi do miski i wykazuje zainteresowanie jedzeniem (ale bez nadmiernej frustracji),
  • reaguje na przygotowanie posiłku i rytuały związane z karmieniem
  • je regularnie i z apetytem.

Nagłe zmiany w tym obszarze zawsze wymagają zwiększonej uwagi opiekuna. Bowiem mogą być sygnałem, że coś jest nie tak pod kątem zdrowia lub stresu środowiskowego.

Spokojny sen oraz to, gdzie i jak śpi kot

Kot przesypia dużą część dnia, a to gdzie i jak śpi, ma ogromne znaczenie. Miejsce, które wybiera na odpoczynek mówi bowiem bardzo dużo o jego samopoczuciu. Jeśli twój kot śpi blisko ciebie lub innych kotów, w miejscu wyeksponowanym czy w otwartych pozycjach (np. na boku, na plecach, z odsłoniętym brzuchem), to znak, że czuje się w pełni bezpiecznie. Gdyż takie zachowania świadczą o wysokim poziomie bezpieczeństwa i pojawiają się wyłącznie wtedy, gdy kot nie odczuwa zagrożenia. Podobnie jest z głębokością snu. Kot, który zasypia głębokim snem (czasem nawet z marzeniami sennymi) czuje się bezpiecznie. Wie, że nie musi być czujny i może pozwolić sobie na spokojny odpoczynek.

Podsumowanie: kluczowe oznaki, że kot jest szczęśliwy

Zatem, jeśli zastanawiałeś się, czy twój kot jest szczęśliwy, wiesz już po czym to poznać. Jeśli obserwujesz u niego opisane sygnały, możesz mieć pewność, że twój podopieczny ci ufa oraz że czuje się swobodnie i bezpiecznie – zarówno w twoim towarzystwie, jak i w otoczeniu, w którym żyje. To również oznacza, że jesteś świadomym opiekunem, który potrafi zapewnić odpowiedni dobrostan kotu i zapewnić zaspokojenie jego potrzeb. Oby jak najwięcej takich opiekunów!

Czytaj również: Dwa koty czy jeden? Dlaczego warto adoptować koci dwupak?

Jakie są najważniejsze zalety kastracji kocura?

Jakie są najważniejsze zalety kastracji kocura?

Podczas gdy w stosunku do kotek raczej nie ma wątpliwości co do potrzeby kastracji, to czasem pojawiają się one w przypadku kocurów. Czy kocury też należy kastrować? Odpowiedź brzmi: zdecydowanie tak! Wyjaśniamy, dlaczego oraz przedstawiamy główne zalety kastracji kocura.

Kastracja kotów domowych to podstawa odpowiedzialnej i świadomej opieki nad tymi zwierzętami. Przeprowadzenie tego zabiegu ma wiele pozytywnych stron i przynosi wiele korzyści zdrowotnych nie tylko kotkom, ale także kocurom. Poniżej najważniejsze zalety kastracji kocura.

Kocham = kastruję

Dlaczego trzeba kastrować również kocury?

Kocury też należy kastrować. Bowiem są one w takim samym stopniu odpowiedzialne za rozmnażanie, jak kotki. Zatem również one przyczyniają się do powiększania bezdomności. Ponadto warto zadbać o kastrację kocurów ze względu na korzyści zdrowotne, jakie im przynosi. Przeprowadzenie tego zabiegu realnie wydłuża i poprawia jakość ich życia.

Zalety kastracji kocura:

  • kastracja zapewnia trwałą niepłodność – to jedna, prosta operacja na całe życie kocura
  • przez to, że kocury nie zapładniają samic, nie przyczyniają się do powiększania bezdomności kotów

Kastracja realnie poprawia zdrowie i jakość życia kotów

Domowe, nierasowe koty nie muszą się rozmnażać. A kastrując swojego kocura nie pozbawiasz go “przyjemności” współżycia. Gdyż w przypadku zwierząt to wyłącznie instynkt decyduje o potrzebie rozmnażania. Instynkt pchający kocury do rozmnażania przymusza je również do wiecznych walk o zasoby (o samice, teren, pożywienie), w których tracą zdrowie i nierzadko życie. Można tego uniknąć, kastrując.

Zalety kastracji kocura:

  • kastracja zdecydowanie wydłuża życie kocura i poprawia jego zdrowotność, przez zapobieganie wielu chorobom
  • usunięcie jąder zmniejsza ryzyko wystąpienia chorób narządów rodnych, w tym nowotworów, przepuklin oraz chorób prostaty
  • kocury zaprzestają walk, dzięki temu nie zarażają się groźnymi chorobami zakaźnymi (FIV i FelV)
  • nie walczą między sobą, a więc nie doznają urazów związanych z walkami (ropnie, pogryzienia, zdarcie skóry)
  • kocur w ciszy hormonalnej nie ma potrzeby włóczenia się, odbywania dalekich wędrówek w celu poszukiwania samic, traci skłonność do ucieczek – to zaś oznacza mniej kontuzji, urazów, wypadków komunikacyjnych

Kastracja eliminuje potrzebę oznaczania terytorium moczem

Niekastrowane kocury obsikują wszystko na swojej drodze moczem o mocnym i nieprzyjemnym dla ludzi zapachu. Pozbawienie kocura płodności pozbawia mocz intensywnej woni, jaki ma on u płodnych kocurów. Kocur traci także zainteresowanie znaczeniem terytorium, bo nie ma już potrzeby oznajmiania wszem i wobec, jest najpłodniejszym samcem w okolicy. Po prostu – ten temat przestaje go interesować i znajduje przestrzeń do innych sposobów spędzania czasu.

Zalety kastracji kocura:

  • kastracja eliminuje lub zdecydowanie zmniejsza skłonność kocurów do oznaczania terenu moczem
  • nawet, jeśli zabieg nie wyeliminuje w zupełności nawyku znaczenia, to mocz traci nieprzyjemny i intensywny zapach płodnego kocura

Mniejsza skłonność do walki z innymi kocurami i spadek agresji

Kocury po kastracji tracą również zainteresowanie do prowadzenia wiecznych walk o samice z rywalami. Wraz ze spadkiem hormonów płciowych spada skłonność do agresji i waleczności, kocury przestają być pobudzone. Stają się łagodniejsze i spokojniejsze.

Zalety kastracji kocura:

  • zmniejsza się skłonność do walk z rywalami – kocury nie walczą między sobą o samice ani o terytorium – oznacza to dla nich mniej bólu i cierpienia
  • wykastrowany kocur staje się mniej pobudliwy i agresywny – jest spokojniejszy, mniej waleczny, łagodnieje
  • w domach, gdzie jest więcej kotów zmniejsza się agresja między kocurami, po kastracji przestają ze sobą walczyć
  • kocur po kastracji nie ma skłonności do włóczenia się, trzyma się bliżej domu i chętniej spędza czas w towarzystwie człowieka
  • wyeliminowanie popędu płciowego u kotów mieszkających w domach eliminuje niezaspokojony instynkt rozrodczy, który wywołuje stres i frustrację kocura

Jak wynika z przedstawionego materiału, argumentów przemawiających za kastracją kocura jest równie wiele, jak w przypadku kotek. Zatem nie należy zapominać ani pomijać kocurów przy kastracji. Bowiem to dla nich niekwestionowane korzyści.

Czytaj również: Jakie są warunki bezpłatnej kastracji i czipowania zwierząt domowych w Warszawie w 2026 r.?

Jakie są główne zalety kastracji kotki?

Jakie są główne zalety kastracji kotki?

Jest wiele powodów, dla których warto wykastrować swoją kotkę. Zabieg ten sprawia, że kotki mogą cieszyć się dłuższym życiem i lepszym zdrowiem. Ale to nie jedyne plusy kastracji. Bowiem pozytywnych stron jest więcej. W tym artykule przedstawiamy główne zalety kastracji kotki oraz korzyści, z jakimi wiąże się ona dla samych zwierząt, jak również dla ich opiekunów..

Kastracja kotów nie przeznaczonych do rozrodu (czyli niehodowlanych) jest obecnie najważniejszym elementem odpowiedzialnej i świadomej opieki nad tymi zwierzętami. Jeśli kochasz swojego kota, chcesz żeby dłużej żył i był zdrowszy – zapewnij swojemu kotu kastrację.

Kocham = kastruję

Kastracja to jedyny sposób zapobieganie kociej bezdomności

Kastrując swoją kotkę zapobiegasz powiększaniu się kociej bezdomności. Bowiem wiele z kociąt, które trafiają “w dobre ręce” ląduje na ulicy i dalej się rozmnaża. Bezdomność kotów w Polsce ma naprawdę ogromne rozmiary. I wiąże się z cierpieniem i niepotrzebną śmiercią wielu istnień.

Zalety kastracji kotki:

  • kastracja zapewnia trwałą niepłodność – to jedna operacja na całe życie kotki
  • nie rodzą się dwa razy w roku kocięta, z którymi nie wiadomo co zrobić, których nikt nie chce, które zwiększają i tak olbrzymią kocią bezdomność.

Wykastrowane kotki nie mają rujek

Zabieg kastracji, podczas którego usuwa się wewnętrzne narządy i gruczoły rozrodcze, pozbawia kotkę płodności. A więc zarówno instynktu rozrodczego, jak i produkcji hormonów płciowych oraz fizycznej możliwości zajścia w ciążę. Oznacza to między innymi wyeliminowanie rujek.

Zalety kastracji kotki:

  • kastracja uwalnia kotki od konieczności przechodzenia uciążliwych, męczących, wyniszczających i wyczerpujących organizm rujek
  • u kastrowanych kotek znika uciążliwa rujka – to zaś eliminuje także problem głośnego, uporczywego miauczenia oraz innych zachowań związanych z rują, w tym również agresji i znaczenia terenu moczem (!)
  • brak rujek to również wyeliminowanie prób ucieczki w poszukiwaniu samca, a więc większe bezpieczeństwo kotki
  • kotka nie odczuwa frustracji związanej z niezaspokojonym popędem płciowym, nie przeżywa burzy hormonalnej, dzięki czemu jest mniej zestresowana i spokojniejsza

Kastrowane kotki są zdrowsze i unikają wielu groźnych chorób

Kastracja kotki ma znaczący wpływ na poprawę jej zdrowia. To udowodniony, powszechnie wiadomy i niepodważalny fakt. Zwłaszcza w kontekście wyeliminowania ryzyka chorób układu rozrodczego, a szczególnie ropomacicza i nowotworów listwy mlecznej, które występują u niemal 90% niekastrowanych kotek.

Zalety kastracji kotki:

  • kastracja eliminuje ryzyko poważnych chorób, takich jak:
    • ropomacicze
    • torbiele jajników
    • nowotwory macicy i jajników
    • nowotwory listwy mlecznej

Poprawa długości i jakości życia

Wykastrowane kotki żyją dłużej. Dlatego że nie są narażone na utratę życia podczas np. komplikacji przy porodzie. Czy podczas licznych wędrówek w zdobywaniu pokarmu dla kociąt – wiele kotek w okresie wykarmiania młodych ginie w wypadkach komunikacyjnych.

Zalety kastracji kotki:

  • wyklucza też zagrożenia związane z ciążą i porodem (m.in. obumieranie płodów, ciąża pozamaciczna, pęknięcia macicy, zatrzymanie płodu w kanale rodnym, krwotoki) oraz okresem wykarmiania potomstwa
  • zamiast wyniszczania i eksploatowania organizmu kotki przez ciążę, częste porody, produkcję mleka i odchowywanie kociąt, kotka może cieszyć się życiem i dłużej zachować zdrowie i energię

Reasumując, kastracja ma wiele plusów, a przede wszystkim przynosi realne korzyści we wszystkich obszarach – dla kotki, dla opiekuna kotki i dla całej kociej populacji.

Czytaj również: Bezpłatna kastracja i czipowanie psów i kotów w Warszawie. Ruszył program 2026

Adopcja kota – co musisz wiedzieć przed podjęciem decyzji?

Adopcja kota – co musisz wiedzieć przed podjęciem decyzji?

Adopcja kota to piękny gest. Dajesz zwierzęciu dom, bezpieczeństwo i drugą szansę. Jednak za tą decyzją powinna iść również świadomość. Bowiem kot to nie chwilowa przygoda, ale zobowiązanie na wiele lat. Co powinieneś wiedzieć przed podjęciem decyzji o adopcji futrzastego przyjaciela? Dowiesz się z artykułu.

Zanim zdecydujesz się na adopcję kota, warto zatrzymać się na chwilę i zadać sobie kilka ważnych pytań. Dzięki temu unikniesz rozczarowań, a twój przyszły pupil zyska stabilny, kochający dom.

Adopcja kota. Czy w twoim życiu jest miejsce dla kota?

Na początku warto spojrzeć na swoją codzienność. Bo choć koty uchodzą za zwierzęta niezależne i mniej wymagające niż psy, rzeczywistość może cię zaskoczyć. Wbrew tej opinii, koty potrzebują sporo uwagi, a także stworzenia rutyny i zapewnienia im odpowiedniej opieki.

Zastanów się:

  • czy często bywasz poza domem?
  • czy masz czas na zabawę i interakcję?
  • czy ktoś może pomóc w opiece podczas twojej nieobecności?

Wprawdzie kot nie wymaga spacerów, jak w przypadku psa, ale ma swoje potrzeby. Lubi eksplorować przestrzeń, wspinać się i obserwować otoczenie. Co więcej, często sam wybiera swoje ulubione miejsca – i nie zawsze będą to te, które mu przygotujesz.

To oznacza jedno: Twój dom musi być gotowy na kota, a nie odwrotnie.

Co to znaczy dom przygotowany na kota?

Aby twój dom był przyjazny dla kota, którego planujesz adoptować, będą potrzebne pewne zmiany w przestrzeni, czasami dość radykalne. Oprócz takich podstawowych kwestii, jak zabezpieczenie okien i/lub balkonu oraz zapewnienie kotu miejsc na wysokości, kryjówek czy drapaka (które opiszemy w oddzielnych artykułach), warto przygotować się również do codzienności życia z kotem.

Przede wszystkim trzeba wziąć pod uwagę, że kot może:

  • wskakiwać na blaty i półki;
  • zrzucać przedmioty;
  • drapać meble czy tapicerkę kanapy;
  • zostawiać sierść niemal wszędzie;
  • oraz testować twoją cierpliwość na inne sposoby ;).

Dlatego dobrze wcześniej przemyśleć, czy jesteś gotowy na ewentualne drobne zniszczenia i bałagan. Bo nawet najlepiej wychowany kot pozostaje… kotem.

Adopcja kota to również koszty. O czym trzeba pamiętać?

Wiele osób zakłada, że adopcja kota jest „darmowa”. Jednak w praktyce to dopiero początek wydatków. Samo utrzymanie kota to już pewien stały, comiesięczny koszt. A zwierzę może także zachorować i wymagać dodatkowych, niemałych wydatków.

Do podstawowych kosztów związanych z utrzymaniem kota należą:

  • dobrej jakości karma;
  • żwirek, kuweta i inne akcesoria (drapak, transporter, miski itp.);
  • wizyty u weterynarza;
  • szczepienia i odrobaczanie;
  • kastracja lub sterylizacja.

Należy podkreślić, że naprawdę warto zwrócić uwagę na to, czym karmimy kota. Bowiem oszczędzanie na kociej karmie bardzo szybko może odbić się na zdrowiu naszego pupila. A biorąc pod uwagę dość wysokie koszty leczenia zwierząt, to się po prostu nie opłaca.

Trzeba także pamiętać, że zdrowie kota zależy w dużej mierze od profilaktyki. Zwierzę nie powie, że coś je boli, dlatego regularne kontrole w lecznicy weterynaryjnej i okresowe badania są absolutnie kluczowe.

Świadoma adopcja kota to odpowiedzialność

Adopcja kota często wynika z emocji – chęci pomocy, współczucia czy impulsu. I to jest piękne. Jednak decyzja powinna być także racjonalna.

Zatem, zanim przygarniesz kota, odpowiedz sobie szczerze:

  • czy jesteś gotowy na codzienne obowiązki?
  • czy akceptujesz niedoskonałości życia ze zwierzęciem?
  • czy możesz zapewnić mu opiekę przez wiele lat?

Bo kiedy kot pojawi się w twoim domu, stanie się jego częścią. I będzie na ciebie liczył każdego dnia.

Czytaj również: Dwa koty czy jeden? Dlaczego warto adoptować koci dwupak?

Jaki jest status prawny kota w Polsce?

Jaki jest status prawny kota w Polsce?

Status prawny kota w Polsce reguluje ustawa o ochronie zwierząt z dnia 21 sierpnia 1997 roku (Dz.U. 2023 poz. 1580). W tym dokumencie zebrano wszystkie przepisy prawne dotyczące naszych czworonożnych przyjaciół. Przyjrzyjmy się, co polskie prawo mówi o kotach.

Chociaż ustawa o ochronie zwierząt podaje definicje kotów domowych, bezdomnych i wolno żyjących, to nie określa jednoznacznie statusu kota jako zwierzęcia. Co to oznacza i co z tego wynika? Sprawdźmy.

Jak polskie prawo definiuje koty domowe, bezdomne i wolno żyjące?

Jeśli chodzi o koty, w ustawie o ochronie zwierząt znajdziemy trzy definicje prawne. Mianowicie, ustawa (art. 4 pkt. 17) określa kota domowego jako:

zwierzę tradycyjnie przebywające wraz z człowiekiem w jego domu lub innym odpowiednim pomieszczeniu, utrzymywane przez człowieka w charakterze jego towarzysza.

Z kolei koty bezdomne w świetle przepisów tejże ustawy (art. 4 ust. 8), to:

zwierzęta domowe lub gospodarskie, które uciekły, zabłąkały się lub zostały porzucone przez człowieka i nie ma możliwości ustalenia ich właściciela lub innej osoby, pod której opieką trwale dotąd pozostawały.

Przepisy formułują także definicję zwierząt (a więc również kotów) wolno żyjących. Zgodnie z przepisami (art. 21), koty wolno żyjące to:

zwierzęta nieudomowione żyjące w warunkach niezależnych od człowieka

Należy podkreślić, że zgodnie z polskim prawem koty wolno żyjące nie są kotami bezdomnymi. Uznaje się je za zwierzęta nieudomowione, które jednak stanowią dobro ogólnonarodowe oraz element ekosystemu. Ustawa o ochronie zwierząt (art. 21) nakazuje zapewnić im warunki rozwoju i swobodnego bytu. Oprócz tego zabrania ich wyłapywania, wywożenia oraz zamykania im dostępu do schronień (np. piwnic). Bowiem działania te podlegają pod znęcanie się, a więc są przestępstwem.

Czytaj również: Koty domowe, bezdomne, wolno żyjące, dzikie – ważne definicje

Status prawny kota w Polsce – osoba, istota żyjąca czy rzecz?

No dobrze, znamy już ustawowe definicje. Jednak jeśli chodzi o sam status kota, sprawa się nieco komplikuje. Bowiem w świetle prawa uznawany jest on za istotę żyjącą i zdolną do odczuwania cierpienia, która nie jest rzeczą. Nie jest więc podmiotem prawnym, gdyż nie ma statusu osoby. Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt (art. 1, ust. 1):

Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę.

Z przepisów ustawy, jak i orzecznictwa sądowego wynika, że zwierzęta (w tym koty) mają prawo do należnego im zrozumienia oraz traktowania zgodnego z normami obyczajowymi i szacunku. Zaś środki prawne podejmowane w stosunku do nich zawsze powinny uwzględniać ich dobro, a przede wszystkim – prawo do istnienia.

Jednak zaraz pod stwierdzeniem, że zwierzę jest istotą żyjącą, niebędącą rzeczą w ustawie o ochronie zwierząt znajduje się zastrzeżenie (ust. 2), że:

W sprawach nieuregulowanych w ustawie do zwierząt stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące rzeczy.

Zatem w niektórych sytuacjach kota traktuje się jak rzecz, którą można posiadać i np. sprzedać bądź kupić.

Kot w świetle prawa – podmiot czy przedmiot?

Podsumowując, w świetle przepisów, kot znajduje się w kategorii “istoty żyjące” i w związku z tym jest otoczony ochroną. Zaś każdy człowiek ma obowiązki prawne i etyczne wobec kotów, jak i innych zwierząt. W polskim prawie kot nie ma jednak osobowości prawnej przysługującej ludziom.

Koty nie mają zdolności prawnej, nie są więc podmiotem prawa. Są jednak przedmiotem stosunków prawnych. Oznacza to, że chociaż kota można posiadać jak rzecz, to jest on objęty ochroną ustawową. Prawo chroni go przed znęcaniem – bicie, zabijanie czy utrzymywanie w niewłaściwych warunkach jest przestępstwem.

Zatem w polskim prawie koty znajdują się gdzieś pomiędzy osobami a rzeczami. To stworzenia żywe, coś więcej niż rzeczy, dlatego należy im się ochrona prawna. A jednocześnie zajmują niższą pozycję i nie mają takich samych praw co osoby fizyczne – czyli ludzie.

Źródło: sejm.gov.pl; infor.pl; statusprawnypsawpolsce.pl

Pełna treść Ustawy o ochronie zwierząt:

Obwieszczenie Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 7 lipca 2023 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu ustawy o ochronie zwierząt (Dz. U. 2023 poz. 1580

Kastracja i sterylizacja kota. Czym się różnią te zabiegi?

Kastracja i sterylizacja kota. Czym się różnią te zabiegi?

Kastracja czy sterylizacja kota? Które określenie jest prawidłowe? Czy koty kastrujemy czy sterylizujemy? Choć obydwu pojęć zazwyczaj używa się zamiennie, ich znaczenie jest różne. Wyjaśniamy podstawowe różnice.

Kastracja to jedyny skuteczny sposób na ograniczenie bezdomności kotów. Jest to również jedyne skuteczne działanie pozwalające uniknąć problemów zdrowotnych zwierzęcia, chociażby takich jak ropomacicze. Sprawdź, czym się różni kastracja od sterylizacji i na czym dokładnie polega ten zabieg.

Kota się kastruje, a kotkę sterylizuje?

Teoretycznie – z medycznego punktu widzenia – zarówno u kotki, jak i u kocura można przeprowadzić kastrację, jak również sterylizację. Jednakże w języku potocznym utarło się, że mówiąc o kastracji najczęściej ma się na myśli kocury, zaś sterylizację odnosi się do kotek. Tymczasem, chociaż obydwa te zabiegi mają na celu pozbawienie kota płodności, w rzeczywistości różnią się one od siebie. I tym, z czym zazwyczaj się spotykamy jest kastracja – zarówno kocurów, jak i kotek. Sterylizację w praktyce stosuje się bardzo rzadko. Zabieg ten nie chroni kotek przed ryzykiem ropomacicza ani nie eliminuje popędu płciowego i związanych z nim zachowań kotów.

Potocznie mówi się, że kotkę się sterylizuje, a kocura kastruje. W rzeczywistości, z medycznego punktu widzenia wykonuje się kastrację – zarówno kocurów, jak i kotek. W praktyce weterynaryjnej w Polsce, nawet jeśli używa się słowa “sterylizacja”, to najczęściej wykonuje się pełną kastrację, zdecydowanie zdrowszą dla kotki.

Na czym polega kastracja kota?

Kastracja to chirurgiczny zabieg weterynaryjny polegający na trwałym usunięciu narządów rozrodczych (gonad), co skutkuje niepłodnością oraz zahamowaniem produkcji hormonów płciowych. Uściślając, usuwa się następujące narządy:

  • u kocurów – jądra i nasieniowody
  • u kotek – jajniki, jajowody i macicę.

Zabieg przeprowadza się w znieczuleniu ogólnym. Zaś jego wykonanie pozwala na trwałe i nieodwracalne zapobieganie rozmnażaniu oraz chorobom układu rozrodczego. W praktyce, to najczęściej wykonywany zabieg ubezpłodnienia kotów.

Zobacz również: Bezpłatna kastracja i czipowanie psów i kotów w Warszawie. Ruszył program 2026

Sterylizacja kota na czym polega?

Natomiast w przypadku sterylizacji nie usuwa się fizycznie narządów rozrodczych, tylko wykonuje się nacięcie i podwiązanie pewnych elementów, a konkretnie:

  • u kocurów – nasieniowodów;
  • u kotek – jajowodów.

Zabieg sterylizacji odbywa się również w znieczuleniu ogólnym. W tym przypadku nie usuwa się chirurgicznie narządów rozrodczych, ale stosuje metodę podwiązania nasieniowodów lub jajowodów. Ma to na celu uniemożliwienie rozmnażania. Nie eliminuje jednak wytwarzania hormonów płciowych. W praktyce sterylizacja jest rzadziej stosowana.

Sterylizacja i kastracja kotów: jakie różnice?

Różnice są zatem wyraźne i widoczne na pierwszy rzut oka:

  • KASTRACJA – to nieodwracalne i trwałe usunięcie narządów rozrodczych – czyli jąder i nasieniowodów u kocura oraz jajników, jajowodów i macicy u kotki, co skutkuje także zahamowaniem produkcji hormonów płciowych.
  • STERYLIZACJA – to jedynie podwiązanie narządów (nasieniowodów u kocura i jajowodów u kotki) prowadzące do bezpłodności i zapobiegające rozmnażaniu. Podwiązanie jest zabiegiem odwracalnym. Nie eliminuje również produkcji hormonów płciowych, a więc również popędu seksualnego zwierząt.

Kastracja czy sterylizacja? Co jest lepsze dla kota?

Obydwa sposoby – zarówno kastracja, jak i sterylizacja to bezpieczne zabiegi chirurgiczne, które zapobiegają rozmnażaniu kotów i pomagają ograniczyć ich bezdomność. Jednak kastracja ma zdecydowaną przewagę nad sterylizacją. Bowiem usuwając narządy rozrodcze eliminuje się ryzyko zachorowania na wiele chorób, w tym nowotworów.

Uściślając, kastracja wyklucza wystąpienie takich chorób, jak:

  • u kotek:
    • ropomacicze
    • nowotwory macicy
    • nowotwory jajników
    • nowotwory listwy mlecznej
  • u kocurów:
    • nowotwory jąder.

Ponadto kastracja, dzięki zahamowaniu produkcji hormonów płciowych pozwala wyeliminować u kotów charakterystyczne zachowania związane z popędem płciowym. Czyli mówiąc wprost – wykastrowana kotka nie ma rui, a kocur po kastracji na ogół przestaje znaczyć moczem teren, zaprzestaje także walk oraz dalekich wędrówek w poszukiwaniu samic.

Czytaj także: Dlaczego warto wykastrować swojego kota? Zalety kastracji.

Podsumowując, chociaż kastracja to zupełnie inny zabieg niż sterylizacja, dość powszechnie określeń tych używa się zamiennie. Jednak w rzeczywistości, w praktyce weterynaryjnej najczęściej przeprowadza się kastrację. Bowiem ma ona zdecydowanie więcej zalet zdrowotnych niż sterylizacja. Jeśli kochasz swojego kota i chcesz, aby jak najdłużej żył w zdrowiu i bez chorób – to przede wszystkim – wykastruj go!

Dwa koty czy jeden? Dlaczego warto adoptować koci dwupak?

Dwa koty czy jeden? Dlaczego warto adoptować koci dwupak?

Decyzja o adopcji kota to poważne postanowienie. Jednak wiele osób już na tym etapie słyszy sugestię, by rozważyć przyjęcie do domu od razu dwóch zwierząt zamiast jednego. Dla początkujących opiekunów brzmi to często jak przesada, a dwa koty na start wydaje się zbyt dużą rewolucją w życiu. Ale czy rzeczywiście?

Czy naprawdę warto od razu adoptować dwa koty? Wbrew pozorom taka decyzja może być łatwiejsza – i korzystniejsza – niż adopcja jednego pupila. Sprawdź, dlaczego koci duet to rozwiązanie, które tak często jest polecane zarówno przez fundacje, jak i innych opiekunów kotów.

Dwa koty szybciej odnajdują się w nowym domu

Zmiana miejsca to dla kota duży stres. Nowe zapachy, dźwięki i brak znanych bodźców mogą powodować niepewność, a nawet strach. W przypadku adopcji dwóch kotów sytuacja wygląda inaczej.

Zwierzęta mają siebie nawzajem, co daje im poczucie bezpieczeństwa. Dzięki temu:

  • szybciej się adaptują;
  • są mniej lękliwe;
  • chętniej nawiązują kontakt z opiekunem.

Szczególnie dobrze sprawdzają się koty, które już wcześniej się znają. Na przykład kocie rodzeństwo lub koty, które razem przebywały w tym samym domu tymczasowym.

Dwa koty szybciej odnajdują sę w nowym domu. Jest im raźniej i dzięki temu czują się pewniej

Koci duet to mniej problemów z zachowaniem

Jednym z częstszych problemów u kotów jest nuda. A ta potrafi prowadzić do różnych niepożądanych zachowań. Kot, który spędza całe dnie sam nudzi się i może być sfrustrowany. W efekcie:

  • może niszczyć meble lub różne przedmioty (drapać, gryźć);
  • domagać się uwagi w natarczywy, niedelikatny sposób;
  • stać się apatyczny lub wycofany, zamknąć się w sobie.

Drugi kot rozwiązuje wiele z tych problemów. Wspólna zabawa, gonitwy czy nawet drobne „przepychanki” pomagają rozładować energię.

Dwa koty częściej zajmują się sobą, a rzadziej… twoją kanapą.

Ważne przed adopcją kota: Zabezpieczenie okien

Dwa koty to lepsze zdrowie i kondycja zwierząt

Aktywność fizyczna ma ogromne znaczenie dla zdrowia kota. A nic nie zachęca do ruchu tak skutecznie, jak drugi kot. Wspólne zabawy pomagają utrzymać prawidłową wagę oraz wspierają kondycję. Co więcej, koty mające towarzystwo rzadziej się nudzą, a to przekłada się także na ich zdrowie psychiczne. Generalnie wspólne spędzanie czasu i kontakt z kocim towarzyszem wpływają bardzo korzystnie na samopoczucie naszych futrzastych przyjaciół.

Wbrew pozorom koty to zwierzęta społeczne. Obecność osobnika tego samego gatunku daje im możliwość rozwijania naturalnych zachowań społecznych.

Towarzystwo osobnika tego samego gatunku

Choć często mówi się, że kot to samotnik, w rzeczywistości są to zwierzęta bardzo społeczne. Wiele kotów bardzo dobrze funkcjonuje w towarzystwie innych zwierząt, a obecność przedstawiciela tego samego gatunku jest nie do przecenienia.

Bowiem kontakt z drugim kotem pozwala:

  • rozwijać naturalne zachowania społeczne;
  • uczyć się komunikacji;
  • budować poczucie bezpieczeństwa;
  • budować więzi i relacje.

Dla opiekuna to również ogromna przyjemność. Obserwowanie dwóch kotów śpiących razem, bawiących się czy wzajemnie pielęgnujących sierść to coś, czego nie da się porównać z niczym innym!

Czy dwa koty to dużo większy koszt?

To jedno z najczęstszych pytań. I słusznie. W praktyce koszty nie rosną proporcjonalnie do liczby kotów. Oczywiście trzeba liczyć się z większym wydatkiem na karmę czy opiekę weterynaryjną, ale wiele elementów pozostaje wspólnych.

Warto pamiętać:

  • żwirek – zużywa się nieco szybciej, ale różnica nie jest ogromna;
  • akcesoria – kupujesz raz, zwłaszcza takie jak drapaki czy np. kocie półki;
  • karma – rzadziej się marnuje, bo najbardziej wybredne są jedynaki 😉

Podsumowanie. A więc co lepsze – dwa koty czy jeden?

Jeśli nadal zastanawiasz się, czy warto mieć dwa koty czy jednego, oto najważniejsze argumenty przemawiające na korzyść kociego dwupaku.

Główne korzyści adopcji kociego dwupaku:

  • łatwiejsza adaptacja w nowym domu;
  • mniej problemów behawioralnych;
  • więcej ruchu i lepsze zdrowie;
  • mniejsze poczucie samotności u kota;
  • naturalne zachowania społeczne;
  • mniej nudy i destrukcyjnych zachowań;
  • większy komfort psychiczny opiekuna;
  • więcej radości z obserwowania relacji między kotami.

W wielu przypadkach adopcja dwóch kotów to po prostu lepszy start – zarówno dla zwierząt, jak i dla człowieka.

Adopcja kota (lub dwóch) to odpowiedzialność za jego zdrowie i życie. Najważniejsze kwestie dotyczące kociego bezpieczeństwa w mieszkaniu znajdziesz w artykule: Bezpieczny dom dla kota

Koty bezdomne i wolno żyjące to nie to samo! Jak je odróżnić?

Koty bezdomne i wolno żyjące to nie to samo! Jak je odróżnić?

W poprzednim artykule przedstawiono definicje i podstawowe różnice między kotami wolno żyjącymi a bezdomnymi. Przyjrzyjmy się bliżej tym różnicom, tym bardziej że czasami granica między nimi bywa zatarta i trudna do zauważenia. Jak więc rozpoznać koty bezdomne i wolno żyjące?

Koty bezdomne i wolno żyjące to nie to samo. Nie każdy kot wolno żyjący jest kotem bezdomnym. Jak je rozpoznać i odróżnić? Nie jest to wbrew pozorom takie łatwe. Bowiem, aby określić, czy kot jest bezdomny czy wolno żyjący trzeba wziąć pod uwagę kilka kwestii.

Jak polskie prawo definiuje koty bezdomne i wolno żyjące?

Według ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt koty bezdomne to:

„zwierzęta domowe lub gospodarskie, które uciekły, zabłąkały się lub zostały porzucone przez człowieka i nie ma możliwości ustalenia ich właściciela lub innej osoby, pod której opieką trwale dotąd pozostawały”.

Z kolei koty wolno żyjące, to:

„zwierzęta nieudomowione żyjące w warunkach niezależnych od człowieka”.

Widzimy zatem duże różnice. Z przepisów prawa jasno wynika, że koty bezdomne to nie to samo co koty wolno żyjące. Warto podkreślić, że zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt zwierząt, koty wolno żyjące (nieoswojone) stanowią dobro ogólnonarodowe i powinny mieć zapewnione warunki swobodnego bytu.

Po czym poznać, że kot jest bezdomny?

Kot bezdomny na ogół jest kotem oswojonym, znającym człowieka. Bowiem, jak sama nazwa wskazuje, to kot bez domu. Czyli taki, który miał dom i go stracił. W praktyce kot może stracić dom w wyniku celowego działania człowieka (porzucenie) lub nieszczęśliwych okoliczności (np. zaginięcie, ucieczka z transportera pod lecznicą, wyprowadzka lub śmierć opiekuna). Taki kot bardzo często nie zna życia na ulicy, zwłaszcza jeśli do tej pory był domowym kotem niewychodzącym. Bez pomocy człowieka może sobie nie poradzić.

Jak rozpoznać kota bezdomnego? Na podstawie swojego wieloletniego doświadczenia oraz doświadczeń organizacji prozwierzęcych można przyjąć orientacyjne cechy wyróżniające kota bezdomnego. Są to m.in:

  • Kot jest zdezorientowany, krąży w jednym miejscu, bez celu, nie wiedząc, gdzie się udać. Taki kot może nie podejść do człowieka, bo może być wystraszony.
  • Kot przesiaduje lub śpi ciągle w tym samym miejscu, na widoku – np. pod drzwiami bloku, pod blokiem, przy furtce domu, w którym mieszkał.
  • Kot szuka kontaktu z człowiekiem – często takie koty miauczą, podchodzą do ludzi, idą za człowiekiem, próbują wejść za nim na klatkę schodową. Takie zachowanie ewidentnie wskazuje na to, że zwierzę mieszkało w domu i nie umie się odnaleźć na ulicy.
  • Najczęściej kot bezdomny jest głodny – nie ma wprawy w samodzielnym zdobywaniu pożywienia.
  • Wygląd kota bezdomnego różni się w zależności od tego, ile czasu spędził na ulicy – w pierwszych dniach po porzuceniu czy zagubieniu taki kot może się wyróżniać bardzo dobrą kondycją, ładną sierścią, odpowiednią masą. Im dłuższy okres bezdomności, tym gorszy wygląd – wychudzenie, brzydka sierść, widoczne zaniedbanie.
  • Może mieć obróżkę, wówczas nawet jeśli to nieufny, wychudzony i zaniedbany kot, obroża świadczy o tym, że kiedyś miał dom.
  • Może mieć inny element świadczący o kontakcie z człowiekiem, np. wygolony ślad na łapce po pobraniu krwi.

Jak odróżnić kota wolno żyjącego od bezdomnego?

Kot wolno żyjący to kot nie mający właściciela, urodzony lub żyjący na wolności, ale w otoczeniu człowieka – na wsiach, w miastach, miasteczkach. Takie koty trzymają się blisko człowieka ze względu na możliwość zdobycia pożywienia oraz schronienia. Często są to koty dokarmiane przez tzw. karmicieli społecznych. Zwykle koty te są zdziczałe – nieoswojone, nieufne, unikające bezpośredniego kontaktu z człowiekiem, czasami pozwalając się dotknąć jedynie karmicielom, których znają. Wynika to z tego, że urodziły się na ulicy i od kilku lub nawet wielu pokoleń rozmnażały się poza domem człowieka. Bez kontaktu z człowiekiem w najwcześniejszym okresie życia.

Orientacyjne, charakterystyczne cechy kota wolno żyjącego:

  • Kot wolno żyjący najczęściej jest nieufny w stosunku do człowieka, nie daje do siebie podejść, a najczęściej ucieka lub chowa się na sam widok człowieka (często z wyłączeniem karmicieli, których zna).
  • Zazwyczaj takie koty na widok człowieka nie wokalizują, nie miauczą, ewentualnie obserwują z daleka czy np. człowiek nie przyniósł im jedzenia.
  • Koty żyjące w grupach i będące pod opieką karmicieli łatwo poznać – bo w miejscu bytowania są miseczki, budki dla kotów. Nieufne koty spotykane w takich miejscach są z dużym prawdopodobieństwem wolno żyjące.
  • Nacięte ucho – od kilku lat w Warszawie koty wolno żyjące po kastracji są znakowane przez obcięcie końcuszka ucha.
  • Wygląd kota – nie jest miarodajny, gdyż bywa różny. Koty wykastrowane i dokarmiane potrafią wyglądać tak samo jak zadbane koty domowe (ładna sierść odpowiednia masa). Często wyglądają jednak na zaniedbane, wychudzone, zdarza się że są koty z objawami kociego kataru lub innych chorób.

Kiedy należy interweniować i zabrać kota z ulicy?

Koty wolno żyjące, bytujące pojedynczo lub w grupach są chronione prawem. Nie można ich przeganiać, wyłapywać i wywozić w inne miejsce. Ani umieszczać i zamykać w schroniskach. Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt, nie wolno także utrudniać kotom wolno żyjącym bytowania w danym miejscu i dostępu do schronień (np. piwnic). Jednakże w niektórych sytuacjach prawo zezwala na odłowienie takich kotów, objęcie opieką i oddanie do adopcji. Zgodnie z przepisami są to:

  • koty, które nie radzą sobie w środowisku naturalnym oraz kocięta i koty, które oswoiły się podczas leczenia;
  • zdrowe kocięta wolno żyjące w wieku poniżej 3 miesięcy – mogą zostać w miejscu bytowania lub zostać odłowione i albo trafić do adopcji albo po zaszczepieniu wrócić do miejsca bytowania.

Warto pamiętać, że nie każdy kot spotkany na ulicy, na wsi czy na działkach jest kotem wolno żyjącym. Ani bezdomnym. Nie każdy wymaga natychmiastowego zabezpieczenia czy pomocy. Jeśli zwierzę nie wymaga natychmiastowej pomocy (ranne, z wypadku, ciężko chore), to przed podjęciem decyzji czy interweniować warto przyjrzeć się dobrze kotu. Najlepiej zapytać okolicznych mieszkańców i skontaktować się z lokalnym opiekunem społecznym – karmicielem.

Projekt bez nazwy – 21

Są jednak sytuacje, kiedy powinno się reagować natychmiast. Bezwzględnej i szybkiej reakcji wymagają koty:

  • ranne, potrącone przez samochód;
  • chore, mające problemy z poruszaniem;
  • mające problemy z oddychaniem
  • oswojone kocięta biegające po ulicy, między samochodami czy znalezione na stacji benzynowej, w miejscu bez zabudowań, w lesie.

Gdzie szukać pomocy dla kota wolno żyjącego i bezdomnego?

Jeśli zauważysz rannego lub chorego kota, to przede wszystkim – reaguj! Naprawdę nie potrzeba wiele, a może to uratować życie. Nawet jeśli nie masz możliwości zabezpieczenia zwierzęcia u siebie lub spieszysz się i nie możesz zawieźć rannego kota do wskazanej lecznicy czy choćby poczekać na przyjazd służb, zawsze możesz przynajmniej zgłosić potrzebujące zwierzę do odpowiednich organów. Ściśle mówiąc, zarówno ranne, chore koty, jak i bezdomne najlepiej zgłosić do:

  • Straży Miejskiej (w Warszawie jest to Ekopatrol) – 986,
  • Urzędu Gminy (Wydział Ochrony Środowiska), na terenie którego znajduje się zwierzę,
  • lokalnych fundacji i organizacji prozwierzęcych (np. dzwoniąc na numery interwencyjne podane na stronie organizacji),
  • Policji – 997.

Widzisz potrzebujące zwierzę? Reaguj! Obojętność zabija

Oczywiście wiele zależy od sytuacji. Bowiem co innego potrącone zwierzę z licznymi obrażeniami, kiedy liczy się każda sekunda, a co innego bezdomny, przewlekle chory kot. Niezależnie jednak od okoliczności, zawsze należy reagować,, gdyż kotom, jako zwierzętom udomowionym i zależnym od człowieka należy się pomoc. Odwracanie wzroku i obojętność często jest wyrokiem śmierci dla zwierząt w potrzebie.

W sytuacjach nagłych – gdy zwierzę jest w stanie zagrożenia życia bądź w weekendy, święta czy w nocy – kiedy urzędy są nieczynne – należy zadzwonić na NUJMER ALARMOWY 112 i powiadomić o zdarzeniu.

Ustawa o ochronie zwierząt określa odpowiedzialność poszczególnych służb oraz procedury postępowania np. w razie wypadków komunikacyjnych z udziałem zwierząt. Natomiast jeśli chodzi o koty bezdomne i wolno żyjące, odpowiedzialność spada na gminy. Prawo nakazuje, aby każda gmina miała opracowany program opieki nad tym zwierzętami.

Jednak w praktyce bywa różnie i niestety zdarza się, że albo gmina nie ma ma takiego programu (lub program nie uwzględnia kotów) albo pracownicy infolinii numeru alarmowego nie wiedzą, gdzie dalej skierować zgłoszenie. Trzeba wówczas wykazać się niemałą determinacją, by uzyskać pomoc dla potrzebującego kota czy psa. Niemniej należy próbować i egzekwować obowiązki służb i organów działających za pieniądze podatników.

Zobacz również: Koty domowe, bezdomne, wolno żyjące, dzikie – ważne definicje

Koty domowe, właścicielskie, bezdomne, wolno żyjące, dzikie. Czym się różnią te pojęcia? Jak je poprawnie zdefiniować? Odpowiadamy.

Koty domowe, bezdomne, wolno żyjące, dzikie – ważne definicje

Koty domowe (Felis catus, Felis silvestris catus) to udomowiony gatunek ssaka z rzędu drapieżnych z rodziny kotowatych. Koty zostały udomowione około 9500 lat temu i obecnie to jedne z najbardziej popularnych zwierząt towarzyszących człowiekowi na świecie.

No dobrze, ale często spotyka się określenia – koty domowe, właścicielskie, wychodzące, niewychodzące, bezdomne, wolno żyjące, środowiskowe, dzikie, zdziczałe. Czym się różnią te pojęcia? Jak je prawidłowo zdefiniować? Jak odróżnić? Odpowiadamy.

Jakie jest miejsce kota domowego w królestwie zwierząt?

Zacznijmy od systematyki. Jest to bowiem podstawa, która wiele wyjaśnia. To ogólnie przyjęty podział żywych organizmów, w tym zwierząt, obowiązujący na całym świecie, stworzony przez szwedzkiego przyrodnika i lekarza – Karola Linneusza w 1758 r.

Systematyka gatunku Kot domowy

Królestwo: zwierzęta (Animalia)

Typ: strunowce (Chordata)

Gromada: ssaki (Mammalia)

Rząd: drapieżne (Carnivora)

Rodzina: kotowate (Felidae)

Rodzaj: Felis (kot)

Gatunek: Felis catus (kot domowy)

Należy dodać, że rodzina kotowatych (Felidae), do której należy kot domowy dzieli się na dwie główne podrodziny:

  • Pantherinae (pantery/wielkie koty) – np. lew, tygrys, jaguar, pantera śnieżna;
  • Felinae (koty):
    • rodzaj Felis (kot domowy, żbik, kot arabski);
    • rodzaj Lynx (ryś);
    • rodzaj Puma (puma);
    • rodzaj Leopardus (ocelot).
Ryś euroazjatycki

Z kolei do podrodziny Felinae (koty) zalicza się cztery rodzaje:

  • rodzaj Felis (kot domowy, żbik, kot arabski);
  • rodzaj Lynx (ryś);
  • rodzaj Puma (puma);
  • rodzaj Leopardus (ocelot).

Kot domowy jest ściśle spokrewniony z kotem dzikim – żbikiem (Felis silvestris). Zaś za jego bezpośredniego przodka uważa się kota nubijskiego (Felis silvestris lybica). W Europie koty domowe krzyżowały się ze żbikiem europejskim (Felis silvestris silvestris). Co ciekawe, bliskim krewnym kota domowego jest puma i ocelot. Natomiast lwy i tygrysy to dalsi kuzyni naszego mruczka, należący do innej podrodziny, co oznacza, że między tymi gatunkami jest więcej różnic.

Żbik europejski

Kot domowy i kot dziki – jaka jest podstawowa różnica?

Zatem, rozpoczynając od najważniejszego wyjaśnienia i podstawowej definicji:

Kot domowy – jak sama nazwa wskazuje – jest zwierzęciem udomowionym, mieszkającym z człowiekiem lub przy człowieku, w pobliżu domów i siedzib człowieka. Jest to określenie dla całego gatunku – bez wyjątku. Tak więc zarówno koty właścicielskie wychodzące, wolno żyjące, rasowe i dachowce – wszystkie osobniki niezależnie od miejsca, w którym żyją, należą do tego samego gatunku zwanego kotem domowym.

Kot domowy

Koty oswojone – to wszystkie mruczki, które wskakują nam na kolana i uwielbiają głaskanie, koty które szukają kontaktu z człowiekiem, można je dotknąć, pogłaskać.

Koty nieoswojone – zwykle urodziły się i wychowały bez bezpośredniego kontaktu z człowiekiem i są niezsocjalizowane, uciekają przed człowiekiem, nie dadzą się dotknąć, a złapane prychają, gryzą i drapią.

Podobnie, jeśli chodzi o to, czy kot jest oswojony czy nieoswojony. Zarówno koty oswojone, jak również nieoswojone, zdziczałe należą do gatunku kot domowy. To podział biologiczny, naukowa klasyfikacja wynikająca z systematyki. Ten podział na gatunki zwierząt nie podlega dyskusji. Wszystkie te koty – niezależnie od tego, czy są oswojone czy nie – należą do gatunku nazwanego kot domowy.

Co w takim razie z dzikimi kotami? Otóż:

Dzikie koty – to nazwa dla nieudomowionych przez człowieka gatunków kotowatych. W Polsce jedynymi dzikimi kotami, jakie występują na terenie naszego kraju są rysie i żbiki (i podobno jedna puma, która uciekła z zoo czy nielegalnej hodowli).

Żbik europejski (Felis silvestris) i Ryś euroazjatycki (Lynx lynx) to gatunki drapieżnych ssaków lądowych z podrodziny kotów (Felinae) w obrębie rodziny kotowatych (Felidae).

Koty domowe właścicielskie: wychodzące i niewychodzące

Oswojone (mniej lub bardziej) koty, które mają swojego opiekuna nazywamy kotami właścicielskimi. Koty właścicielskie to zatem te osobniki, które pozostają pod opieką konkretnego człowieka. Mogą one żyć wyłącznie w domu lub być wypuszczane na dwór, na podwórko. Stąd też bierze się kolejny podział – na koty wychodzące i niewychodzące.

Koty niewychodzące to koty właścicielskie, które żyją wyłącznie w domu opiekuna. Mogą mieć do dyspozycji osiatkowane okno, osiatkowany balkon lub wolierę, ale pozostają pod nadzorem człowieka. Wbrew pozorom nie wypuszczanie kota z domu nie jest dla niego więzieniem. Koty bardzo dobrze przystosowują się do życia wyłącznie w domu. Trzeba jednak zadbać o ich potrzeby gatunkowe i odpowiednio zorganizować przestrzeń.

Koty wychodzące to natomiast te koty właścicielskie, którym opiekunowie umożliwiają swobodne wychodzenie i wchodzenie do domu bądź wypuszczają w określonych porach. Te koty mają możliwość eksplorowania otoczenia na dużo większej powierzchni. Jednak coś za coś. We współczesnym świecie czyha na nie wiele zagrożeń, począwszy od potrącenia przez samochód, przez otrucie czy zagryzienie przez psa lub dzikie zwierzę.

Koty wolno żyjące, zdziczałe i bezdomne

Drugą grupę naszego gatunku – kota domowego – stanowią koty, które nie mają właścicieli i żyją w środowisku wokół nas, zazwyczaj jednak w pobliżu domostw i siedlisk człowieka. O tych kotach mówimy koty środowiskowe lub wolno żyjące. Zazwyczaj są to koty nie oswojone albo wtórnie zdziczałe. Choć zdarzają się również koty oswojone. Często do grup kotów wolno żyjących dołączają też koty bezdomne – czyli te które miały dom, ale go straciły.

A zatem, po kolei wyjaśnijmy:

Koty wolno żyjące inaczej nazywane kotami środowiskowymi – to koty nie mające właściciela, które żyją w pobliżu ludzi – na wsiach, w miastach, miasteczkach. Trzymają się blisko człowieka ze względu na możliwość zdobycia pożywienia oraz schronienia. Często są to koty dokarmiane przez tzw. karmicieli społecznych. Zwykle koty te nie są oswojone i unikają bezpośredniego kontaktu z człowiekiem, czasami pozwalając się dotknąć jedynie karmicielom, których znają. Wynika to z tego, że od kilku lub nawet wielu pokoleń koty te rozmnażały się poza domem człowieka.

Koty bezdomne – na ogół są kotami oswojonymi. Bowiem jak sama nazwa wskazuje, kot bezdomny to kot bez domu. To wszystkie koty, które nie mają swojego domu i opiekuna. Chociaż wiele z nich urodziło się w domu czy na podwórku z domowej, oswojonej kotki, to pozostały w środowisku, bo nikt nie zadbał o to, żeby znaleźć im dom. Zatem to wszystkie rozmnożone oraz zsocjalizowane przez człowieka, dla których zabrakło domów. Koty bezdomne to również koty porzucone bądź zagubione – czyli koty, które miały dom, ale go straciły.

Kot wtórnie zdziczały – natomiast do tej kategorii zalicza się koty bezdomne, które trafiły na ulicę, do środowiska i były tam tak długo, że zrobiły się nieufne w stosunku do człowieka. Jest to również potomstwo takich kotów w pierwszych pokoleniach. Czyli kocięta urodzone na ulicy – ale z domowej, oswojonej kotki, porzuconej lub zaginionej, która musiała sama sobie radzić. Dość często się zdarza, że kocięta takiej kotki nie są zdziczałe, są bardziej ufne i bardzo łatwo je oswoić.

Wszystkie koty należą do tego samego gatunku

Na zakończenie należy jeszcze raz podkreślić przynależność wszystkich kotów do jednego gatunku – koty domowe (Felis catus, Felis silvestris catus) – niezależnie od tego, czy są oswojone, czy nie i czy mają dom, czy żyją w środowisku. A więc także koty wolno żyjące (środowiskowe) nadal należą do gatunku kot domowy. Jest to gatunek zwierząt udomowionych. W drodze ewolucji, na przestrzeni prawie 10 000 lat, gatunek ten został przez człowieka udomowiony i uzależnił się od człowieka. Od jego opieki, zapewnienia pożywienia i schronienia. Dlatego również kotom przebywającym obok nas w środowisku należy się opieka człowieka.

Źródło: http://www.wikipedia.org

PS. Przedstawiłam definicje kota jako gatunku z punktu widzenia biologicznego. A także jako wieloletni praktyk z ponad 15-letnim doświadczeniem. Takim podziałem i takimi definicjami posługują się behawioryści i organizacje działające na rzecz zwierząt. Owszem – w opinii publicznej istnieją podzielone zdania na temat tego, czy gatunek kot domowy jest całkowicie udomowiony czy tylko częściowo (niektórzy naukowcy twierdzą, że kot jest udomowiony w połowie). W niektórych środowiskach uważa się, że kot domowy jest w Polsce gatunkiem inwazyjnym (choć prawo tego nie potwierdza). Są to jednak odrębne, dyskusyjne kwestie, do których jeszcze będziemy wracać.

Zobacz również: Bezpłatna kastracja i czipowanie psów i kotów w Warszawie. Ruszył program 2026

Warunki bezpłatnej kastracji

Jakie są warunki bezpłatnej kastracji i czipowania zwierząt domowych w Warszawie w 2026 r.?

Od 1 marca 2026 r. ruszył program darmowej kastracji i czipowania psów i kotów w Warszawie. Sprawdzamy jakie są warunki bezpłatnej kastracji i elektronicznego znakowania zwierząt. Kto może skorzystać z programu?

Warunki bezpłatnej kastracji – wymagane dokumenty

Z akcji może skorzystać każdy mieszkaniec Warszawy, który spełni określone wymagania. Należą do nich:

  • posiadanie ważnych uprawnień (e-hologramu) i okazanie „Karty Warszawiaka” lub „Karty Młodego Warszawiaka” (dotyczy osób pełnoletnich);
  • okazanie dowodu tożsamości;
  • okazanie dokumentu potwierdzającego prawo do zwierzęcia (np. książeczka zdrowia, paszport);
  • wypełnienie wniosku o wykonanie zabiegu kastracji psa/kota dostępnego w zakładzie leczniczym dla zwierząt.

Zobacz także: Dlaczego warto wykastrować swojego kota? Zalety kastracji.

Właściciele posiadający aktualną Kartę Warszawiaka mogą zweryfikować jej status w następujący sposób:

  • w przypadku kart plastikowych – za pośrednictwem aplikacji mobilnej KartaWawa,
  • w przypadku kart cyfrowych – poprzez stronę internetową: https://sprawdzkarte.waw.pl.

Wymagania dotyczące zwierząt uczestniczących w akcji

Natomiast, jeśli chodzi o zwierzęta, to w przypadku psów i kotów zgłaszanych do bezpłatnej kastracji wymaga się, aby miały one:

  • ukończony 6. miesiąc życia;
  • elektroniczne oznakowanie (czip);
  • aktualne szczepienie przeciwko wściekliźnie;
  • profilaktyczne odrobaczenie;
  • kwalifikowały się do znieczulenia ogólnego.

Z kolei w przypadku bezpłatnego czipowania, wymaga się aby zwierzę miało:

  • ukończony 12. tydzień życia;
  • aktualne szczepienie przeciwko wściekliźnie (tylko w przypadku psów).

Więcej o programie bezpłatnej kastracji i znakowania.

W których lecznicach można bezpłatnie wykastrować swoje zwierzę?

Zarówno usługę nieodpłatnej kastracji, jak i czipowania można zrealizować w wybranych warszawskich zakładach leczniczych. Ściśle mówiąc właściciel psa lub kota może wybrać jedną z lecznic weterynaryjnych uczestniczących w programie, bez względu na dzielnicę swojego zamieszkania.

Należy zgłosić się do wybranej lecznicy weterynaryjnej, wypełnić odpowiedni wniosek i umówić się na termin zabiegu kastracji i/lub czipowania zwierzęcia.

Wykaz lecznic weterynaryjnych uczestniczących w programie bezpłatnego czipowania i kastracji psów i kotów

nazwaadrestelefon
Przychodnia Weterynaryjna “PsiKot”ul. Na Uboczu 6500-543-146
Zdrowy Zwierz Przychodnia Weterynaryjnaul. Krokwi, nr 36A, lok. U4,602-592-763,
Przychodnia Weterynaryjna Vethelpul. św. Wincentego, nr 16, lok. U3793-256-304
Gabinet Weterynaryjny “Inter-Wet” S.Cul. Internetowa, nr 43D22 465 50 65
Przychodnia Weterynaryjna Bródnowskie Centrum Weterynaryjneul. Wyszogrodzka, nr 1609-090-909
Przychodnia Weterynaryjna „Na Dzikiej”ul. Dzika 4a lok nr 522 637 37 83
Maxi-Vet Przychodnia Weterynaryjnaul. Reymonta 12a22 639 87 91
Przychodnia weterynaryjna Równi,ul. Renesansowa 13 A22 465 23 94
Przychodnia Weterynaryjna w Rembertowieul. Grzybowa, nr 5, lok. U 3,507-448-453
Fundacja dla Zwierząt Koteria – Ośrodek Koteriaul.Chrzanowskiego 13535-870-225
Przychodnia Weterynaryjna “Wileńska”,ul Wileńska 37/39 lok. S222 619 06 81
Przychodnia Weterynaryjna Maciej Onyszkiewiczul. Aleje Jerozolimskie, nr 31604-970-270
Przychodnia Weterynaryjna Tomasz Górnyul. Racławicka, nr 29A660-800-839
Przychodnia weterynaryjna Soniaul. Jana Sebastiana Bacha, nr 10/1451-666-891
Przychodnia weterynaryjna Rakowski Vetul. Rakowska 5 lok.U2A662-228-337
Przychodnia Weterynaryjna Pomocna Łapaul. Posag 7 Panien 11/U3730-998-070
Przychodnia Weterynaryjna Vetisul. Posag 7 Panien 11/U11669-087-325
DR.WET Karolina Malińskaul. J. Zaruby, nr 9, lok. E222 643 25 07
Gabinet weterynaryjny ZWIERZAKul. Czekanowska 322 872 11 59
Gabinet Weterynaryjny “Akita”,ul. Rekrucka, nr 922 812 02 65
Przychodnia weterynaryjna Dr Hauuul. Jana Kazimierza 11 lok 9795-995-509
Słodowiec vetul. Krzemieniecka, nr 10, lok. LU 9884-816-969
Lecznica dla zwierząt Na Górceul. Górczewska 120/12222 837 58 58
Od 1 marca 2026 r. ruszył program darmowej kastracji i czipowania psów i kotów w Warszawie

Bezpłatna kastracja i czipowanie psów i kotów w Warszawie. Ruszył program 2026

Od 1 marca 2026 r. ruszyła bezpłatna kastracja i czipowanie psów i kotów w Warszawie. Mieszkańcy stolicy mogą teraz skorzystać z programu, który zapewnia finansowanie tych zabiegów.

Program bezpłatnej kastracji i czipowania psów oraz kotów prowadzi Biuro Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy. Inicjatywa jest realizowana w ramach „Programu opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt na terenie Warszawy” i skierowana do wszystkich Warszawiaków.ą bezpłatnie wykastrować swojego psa lub kota. Wystartowała tegoroczna edycja programu nieodpłatnej kastracji oraz elektronicznego znakowania psów i kotów.

Ile pieniędzy przeznacza miasto na finansowanie programu?

Na tegoroczną akcję bezpłatnych kastracji i czipowania zwierząt miasto stołeczne Warszawa przeznaczyło 1,5 mln zł. Warto dodać, że dotychczas, w ramach tego programu:

  • w latach 2012–2025 wykastrowano 27 342 psy i koty;
  • w latach 2007–2025 oznakowano elektronicznie 115 033 psów i kotów.

Kto może skorzystać z programu bezpłatnej kastracji i czipowania zwierząt?

Z bezpłatnego zabiegu kastracji oraz elektronicznego oznakowania psa lub kota mogą skorzystać wszyscy właściciele tych zwierząt, którzy zamieszkują na terenie Warszawy. Bowiem podstawowym warunkiem jest to, aby być mieszkańcem stolicy.

W ramach programu każdy mieszkaniec Warszawy może wykonać bezpłatnie kastrację oraz czipowanie maksymalnie dwóch zwierząt rocznie.

Co obejmuje finansowanie z urzędu miasta?

Finansowanie z budżetu miasta obejmuje:

  • wizytę kwalifikującą wraz z badaniem klinicznym;
  • standardowy zabieg kastracji w narkozie infuzyjnej;
  • opiekę pooperacyjną do czasu wybudzenia zwierzęcia;
  • koszt leków przeciwbólowych i antybiotyku;
  • wizyty kontrolne, w tym zdjęcie szwów (jeśli jest konieczne).

Program nie pokrywa natomiast kosztów innych badań, takich jak np. badania krwi i moczu, echo serca, USG czy RTG. Zaś o konieczności ich wykonania decyduje lekarz, który będzie operował zwierzę.

Wyłączone z finansowania są również koszty leczenia w przypadku wystąpienia ewentualnych powikłań po zabiegu bądź nieprzewidzianych okoliczności podczas zabiegu, takich jak np. ropomacicze czy ciąża. W takich sytuacjach dodatkowe koszty spadają na właściciela zwierzęcia.

Do kiedy potrwa akcja?

Jak informuje Urząd Miasta Stołecznego Warszawy:

Działania prowadzone przez Biuro Ochrony Środowiska Urzędu Warszawy potrwają do 31 grudnia 2026 r. lub do wyczerpania środków finansowych.

Ponieważ co roku program cieszy się dużym zainteresowaniem Warszawiaków, nie należy zbytnio zwlekać ze zgłoszeniem się do akcji. Bowiem – choć budżet programu 1,5 mln zł wydaje się spory – to również liczba chętnych jest duża, gdyż to jedyna taka możliwość, aby bezkosztowo wykastrować i zaczipować swojego zwierzaka.

Źródło: www.um.warszawa.pl