Najlepszy czas na kastrację kotów wolno żyjących jest teraz – latem i wczesną jesienią, kiedy jest jeszcze ciepło. To właśnie w letnich i późno letnich miesiącach optymalnie jest przeprowadzić ten zabieg. Dlaczego akurat teraz? Jest ku temu kilka powodów, które szczegółowo wyjaśniamy w artykule.
Sezon na kastrację kotów wolno żyjących trwa cały rok. Koty kastruje się niezależnie od pogody i pory roku. Zaś podstawowym ograniczeniem jest jedynie aktualny status hormonalny. Nie powinno się bowiem kastrować kotek będących w trakcie rujki ani kotek karmiących i opiekujących się kocimi oseskami (choć interwencyjnie zdarzają się również takie sytuacje). Jednak są pewne okresy, bardziej sprzyjające przeprowadzaniu tego zabiegu. I chodzi tu oczywiście przede wszystkim o dobro kastrowanych kotów.
Pogoda – wbrew pozorom ma duże znaczenie!
Latem jest ciepło. Nawet jeśli pogoda jest chłodniejsza i deszczowa, nie są to temperatury takie jak wczesną wiosną czy jesienią. Nie mówiąc nawet o zimowych mrozach.
Letnia, ciepła pogoda, bez drastycznych spadków temperatury ma znaczenie z dwóch powodów. Pierwszym są lepsze warunki powrotu kotów do swojego miejsca bytowania. Zaś drugim mniej korzystne warunki do rozwoju chorobotwórczych wirusów i bakterii niż w innych porach roku.
Zobacz także: Kastracja i sterylizacja kota. Czym się różnią te zabiegi?
Korzystne warunki do powrotu kotów w miejsce bytowania
Koty łapane na kastrację przez kilka dni po zabiegu przebywają na rekonwalescencji w warunkach szpitala dla zwierząt (w ośrodku Koteria lub w lecznicach weterynaryjnych). Po kilku dniach pobytu w budynku (kotki – po 7 dniach, kocury – po 3 dniach) są wypuszczane w miejscu swojego bytowania. Koty opuszczając szpitalik dla zwierząt powinny trafiać w możliwie optymalne warunki. Ponieważ ich naturalna odporność jest obniżona po narkozie i zabiegu, jak również z powodu stresu związanego ze złapaniem oraz zamknięciem w szpitalnej klatce.
Latem powrót kotów w ich naturalne środowisko przebiega łatwiej i korzystniej dla samych kotów. Bowiem temperatury na zewnątrz oraz wewnątrz są zbliżone i kot nie jest narażony na duże skoki temperatury czy drastyczną zmianę warunków. Z kolei wiosną i jesienią z pogodą bywa różnie. Wczesną wiosną, nawet do połowy maja często utrzymują się zimne noce, nierzadko z przymrozkami. Zaś jesienne słoty, deszcze, chłód, zimne noce również nie wpływają dobrze na zdrowie kota, który zostaje wystawiony na dwór z ciepłego gabinetu weterynaryjnego.
Nie mówiąc o zimach, zwłaszcza w okresach utrzymujących się mrozów. Zimą, kiedy panują ujemne temperatury jest to szczególnie niekorzystne dla zdrowia kotów. Kot złapany na kastrację i przetrzymany w ciepłym, ogrzewanym miejscu wprawdzie trochę odetchnie od mrozu i zimna na dworze. Jednak jednocześnie jego organizm rozhartuje się. Zatem wypuszczenie takiego kota z powrotem na mróz po kilkudniowym pobycie w ogrzewanym pomieszczeniu będzie oznaczało drastyczną zmianę dla jego organizmu. Przy obniżonej odporności, kot jest wówczas o wiele bardziej narażony na infekcje, przeziębienia i ataki wirusów.

Czytaj również: Jakie są główne zalety kastracji kotki?, Jakie są najważniejsze zalety kastracji kocura?
Poza sezonem największej zachorowalności na choroby wirusowe
Lato jest również optymalne na kastrację kotów wolno żyjących z tego powodu, że jest to czas poza sezonami największej zachorowalności kotów na choroby wirusowe. Choroby te bowiem najłatwiej rozwijają się i rozprzestrzeniają wiosną i jesienią. Dzieje się tak ponieważ chorobotwórcze wirusy mają wówczas najbardziej dogodne warunki do rozwoju. Gdyż zimą ich rozwój i rozprzestrzenianie hamuje mróz, a latem, sucha i ciepła pogoda nie sprzyja infekcjom.
Zachorowalność na przeziębienia oraz inne kocie choroby wirusowe w miesiącach wiosennych i jesiennych jest zdecydowanie wyższa. Wieloletnie doświadczenia naszego ośrodka oraz innych fundacji wskazują na to, że w okresie wiosny i jesieni panuje najwyższa zachorowalność na panleukopenię. Śmiertelnie groźną dla kotów chorobę, która potrafi zdziesiątkować kocie grupy i kolonie.
Dobry moment w cyklu rozrodczym kotów
Lato to na ogół okres chwilowej ciszy hormonalnej. Przerwa pomiędzy pierwszym a drugim miotem kociąt w roku. Większość kotek w tym czasie odchowuje kocięta, które są już zazwyczaj dość samodzielne. Gdyż pierwszy “wysyp” kociąt i porody kotek przypadają przede wszystkimi na maj i czerwiec. Oczywiście są kotki, które kocą się w marcu i kwietniu, albo w lipcu i sierpniu. Jest to uzależnione od różnych czynników, w tym również pogody, która w ostatnich latach jest coraz mniej powtarzalna i przewidywalna. Jednak w przypadku dużej części kociej populacji, samice kocą się wiosną (w maju, po marcowych rujkach), a następnie drugi raz jesienią.
Kotki zazwyczaj już odkarmiły lub kończą karmić kocie maluszki. Kocięta są więc na tyle duże, że przy odpowiedniej opiece (lub wyłapaniu do domów tymczasowych z przeznaczeniem do adopcji) dadzą sobie już radę przez te kilka dni bez kotki. To dobry moment, bowiem lada chwila kotki zaczną zachodzić w kolejne ciąże. Czasem zdarza się, że kotka już po dwóch miesiącach od porodu dostaje kolejnej rujki. Nie należy więc zbyt długo zwlekać z kastracją kotki. Oczywiście trzeba tu zaznaczyć, że jest to bardzo indywidualna sprawa i jak od każdej reguły są wyjątki. Dlatego każdy przypadek trzeba rozpatrywać indywidualnie.
Decyzja o tym, czy można zostawić kocięta same na czas kastracji i rekonwalescencji kotki zależy od wielu czynników, w tym m.in. od wieku kociąt i miejsca bytowania kociej rodziny. Bowiem o ile z karmieniem kociąt może nie być problemu, to już z bezpieczeństwem maluchów może być gorzej. Gdyż pozostawione bez kociej matki kocięta, zwłaszcza nocą narażone są na atak drapieżników: kun, lisów, psów. Dlatego każdy przypadek trzeba rozpatrywać indywidualnie.

Wakacje, wyjazdy na działkę, czas wolny
Okres letnich urlopów i pobytów na działkach jest również najbardziej sprzyjającym okresem do kastracji kotów wolno żyjących z uwagi na czas potrzebny do przeprowadzenia łapania i transportu kotów.
Przeczytaj również: Transport kotów wolno żyjących – najważniejsze zasady
Latem i wczesną jesienią na działkach jest zazwyczaj dużo ludzi. Niestety, jakoś tak się dzieje, że latem koty na działkach są najmniej widoczne. Chociaż paradoksalnie zdarza się i tak, że działkowicze latem opiekują się wolno żyjącymi czy bezdomnymi, porzuconymi na działkach kotami. Dokarmiają kotkę z kociętami, oswajają kocięta, nierzadko wręcz pozwalając kotce odchować maluchy w swoim letnim domku.
Często bywa tak, że kocięta są wręcz uroczym urozmaiceniem i dodatkiem do letniego wypoczynku na działkach. A ludzie opiekując się nimi najczęściej są przekonani o tym, że realnie im pomagają. Tyle że niestety jest to pomoc bardzo krótkowzroczna. I najczęściej kończy się okrucieństwem, jakim jest pozostawienie dokarmianych kociąt na łaskę i niełaskę losu.
To tak naprawdę jedna z najgorszych rzeczy, które można zrobić kotom. Przyzwyczaić je od małego do dokarmiania, udostępnić im miejsce i schronienie, a przed zimą zostawić. Czy naprawdę tak trudno jest przewidzieć, że lato kiedyś się skończy i przyjdzie jesień i zima? Niestety ludzie najczęściej zajmują się wtedy własnym odpoczynkiem i nie myślą dalej niż do czubka własnego nosa oraz do końca pobytu na działce. A gdy kończy się sezon działkowy i trzeba wracać do miasta, jest płacz i “wysyp” ogłoszeń, że oswojone kocięta zostają same na działce. I prośby, żeby zabrał ktoś kotkę z kociętami, bo kocięta nie przeżyją zimny bez dokarmiania. Bo oni właśnie wyjeżdżają i nie będzie miał kto karmić kociej rodzinki. Bo oni nie mogą zabrać kotów do miasta.
Zapamiętaj!
Jeśli dokarmiasz na działce kota, zadbaj o jego kastrację. Jeśli dokarmiasz kotkę z kociętami, to od samego początku zastanów się, co zrobić z kotami zimą, kiedy nikogo nie będzie na działkach. Lato to dobry czas, aby wykastrować kotkę, a maluchy odrobaczyć, zaszczepić i poszukać im domów. Pomagaj odpowiedzialnie!

Nie zostawiaj kastracji kotów na ostatnią chwilę!
Nie powinno się zostawiać kastracji na ostatnią chwilę, kiedy kotki są już w widocznej ciąży. Może się bowiem okazać, że nie uda się złapać na czas ciężarnej kotki. Bądź, że jej złapanie nie jest takie proste i wymaga kilkukrotnych prób i czasu, którego kotka w ciąży ma bardzo mało. I chociaż kotki kastruje się aborcyjnie i większość lekarzy weterynarii kastruje kotki nawet w wysokiej ciąży, to lepiej tego unikać.
Chociażby ze względu na dobro kotki, dla której kastracja aborcyjna będzie większym obciążeniem. Gdyż będzie wiązała się z poważniejszą ingerencją chirurgiczną i większą raną pooperacyjną. Dodatkowo u kotki w ciąży zachodzą zmiany hormonalne, czasem na późniejszym etapie ciąży zaczyna się laktacja, którą trzeba kontrolować po zabiegu kastracji aborcyjnej. Poza tym, jeśli tylko jest możliwość, nie powinno się dopuszczać do rozwoju płodów kociąt. Po co powoływać je na świat jeśli mamy możliwość wykastrować kotkę wcześniej? To zupełnie niepotrzebne.
Owszem, czasem nie ma innej możliwości, bo np. osoba dokarmiająca późno poinformuje o tym, że kotka jest w ciąży. Lub trafimy na kotkę, która pojawiła się już w stanie widocznej ciąży. Kiedy nie ma wyboru i nie mamy na to wpływu, wówczas kastrujemy aborcyjnie. Nawet w wysokiej ciąży. Choć jest to bardziej obciążające organizm kotki, robi się takie zabiegi z powodzeniem. I nie ma przeciwwskazań do operacji, bo przecież czasami wykonuje się także cięcie cesarskie u kotek na podobnym etapie ciąży. Jednak jeśli mamy wybór i możliwość wykastrowania kotów wcześniej, najlepiej zaplanować to wcześniej. I przeprowadzić zabiegi nie odkładając tego na ostatnią chwilę. Zanim kotki będą w ciąży.

Optymalny czas dla dobra kastrowanych kotów
Koty wolno żyjące kastruje się przez cały rok. Najczęściej kiedy wolontariusze dowiadują się o nowych kotach do kastracji od razu próbują organizować kastracje, aby nie dopuścić do dalszego rozmnażania się kociego stada. I jest to zupełnie zrozumiałe. Jeśli jednak ktoś od dłuższego czasu dokarmia kota czy koty, to warto, aby zorganizować kastrację nie czekając na ostatnią chwilę. Ani na to aż lato się skończy, a przyjdą chłodniejsze jesienne i zimowe miesiące.
Jeśli mamy wybór, róbmy to w okresie najbardziej sprzyjającym – późną wiosną, latem, wczesną jesienią. Wówczas koty poddane kastracji będą miały trochę łatwiej. Będzie im łatwiej wrócić w swoje środowisko po rekonwalescencji. I będą mniej narażone na zachorowanie i śmierć podczas pobytu w szpitalu dla zwierząt.
Koty wolno żyjące kastruje się po to, by zapobiegać ich rozmnażaniu. Należy to jednak robić z poszanowaniem tych zwierząt i mając na względzie przede wszystkim ich dobro.
Czytaj również: Jakie są warunki bezpłatnej kastracji i czipowania zwierząt domowych w Warszawie w 2026 r.?
















