Kot w mieszkaniu. Czy naprawdę trzeba siatkować okna i balkon?
Czy mając kota lub planując jego adopcję naprawdę trzeba siatkować okna i balkon? Wiele razy od opiekunów kotów słyszymy: „mój kot nigdy nie wychodzi na balkon”, „przecież kot jest mądry, więc na pewno sam nie wyskoczy”, „mieszkam na parterze – więc nic się kotu nie stanie”. Niestety, wszystkiego nie da się przewidzieć. Odpowiedzialna opieka polega przede wszystkim na zapewnieniu bezpieczeństwa. A żeby kot w naszym mieszkaniu był bezpieczny, osiatkowany balkon i okna to podstawa.
Kot nie planuje skoku z okna czy balkonu. Należy jednak pamiętać, że to zwierzę, które kieruje się instynktem. Wystarczy ułamek sekundy – przelatujący ptak, owad czy nagły hałas, aby instynkt lub odruch ucieczki wziął górę nad ostrożnością. I nawet spokojny, niewychodzący kot może znaleźć się po drugiej stronie balustrady lub… w powietrzu. Dlatego zabezpieczenie okien i balkonu nie jest przesadną ostrożnością. To jeden z podstawowych i najważniejszych elementów odpowiedzialnej opieki nad kotem.
Czy starszy, spokojny kot może wypaść z okna?
Kot jest doskonałym obserwatorem i urodzonym łowcą. To drapieżnik, ale także ofiara innych drapieżników. Stąd wyostrzone zmysły i silny instynkt. Nawet jeśli kot całe życie spędza w mieszkaniu, nie traci swoich naturalnych instynktów. Gwałtowny ruch ptaka, motyla czy nawet muchy może wywołać błyskawiczną, odruchową reakcję u kota, nad którą zwierzę nie zdąży zapanować.
Do wypadków dochodzi również wtedy, gdy kot traci równowagę podczas wspinania się na balustradę, przestraszy się nagłego dźwięku albo poślizgnie się na mokrej powierzchni. W takich sytuacjach liczy się dosłownie sekunda. Nagły hałas – np. wybuch petardy czy odgłos śmieciarki – uruchamia u kotów odruch ucieczki. Wówczas nawet najlepszy koci akrobata może spaść z barierki czy szerokiego parapetu na którym się wygrzewał.
Przy czym nie ma znaczenia, czy kot ma rok, pięć czy piętnaście lat. Ani czy jest energicznym kociakiem, czy spokojnym seniorem. Instynkt pozostaje u kotów taki sam przez całe życie.
Warto wiedzieć
Wciąż można spotkać się z przekonaniem, że kot „zawsze spada na cztery łapy”, a więc upadek z wysokości nie stanowi dla niego zagrożenia. Nie jest to prawdą. To jeden z najgroźniejszych mitów dotyczących kotów. Przeczytaj artykuł: Najgorszy mit o kotach – kot zawsze spada na cztery łapy, w którym wyjaśniamy, dlaczego takie myślenie może mieć tragiczne konsekwencje.

„Mój kot…” – najczęstsze argumenty przeciwko siatkowaniu
Wielu opiekunów odkłada decyzję o zabezpieczeniu okien lub balkonu w mieszkaniu, ponieważ wydaje im się, że ich kota problem nie dotyczy. Tymczasem większość tych przekonań nie daje żadnej gwarancji bezpieczeństwa. Bowiem to, że kot nigdy czegoś nie robił do tej pory, wcale nie oznacza, że nie zrobi tego w przyszłości.
| „Mój kot…” | Jak jest naprawdę? |
|---|---|
| …nigdy nie wychodzi na balkon | Wystarczy jedno otwarte okno lub chwila nieuwagi, aby sytuacja zmieniła się w kilka sekund. |
| …jest już stary | Starsze koty również reagują na ruch i dźwięki ptaków oraz owadów, a dodatkowo mogą łatwiej stracić równowagę. |
| …nie jest przecież samobójcą | Kot nie planuje skoku. Najczęściej wypada podczas obserwowania otoczenia lub pogoni za zdobyczą. |
| …mieszka na parterze | Ucieczka przez okno może skończyć się zaginięciem kota, który nigdy wcześniej nie przebywał na zewnątrz, a także potrąceniem przez samochód czy atakiem psa |
| …jest bardzo spokojny | Temperament nie wyłącza instynktu łowieckiego. Nawet najspokojniejszy kot potrafi zareagować błyskawicznie. |
Choćby kot 100 raz zignorował przelatującą jaskółkę i tylko jej się przyglądał, może się zdarzyć, że za 101 razem nie wytrzyma i skoczy za ptakiem. Najważniejsze jest to, że po prostu nie da się przewidzieć tej jednej chwili, w której kot zachowa się inaczej niż zwykle. I właśnie dlatego warto zabezpieczyć mieszkanie, zanim wydarzy się nieszczęście.
Siatka chroni nie tylko przed upadkiem
Choć najczęściej mówi się o tym, że zabezpieczenie balkonu czy okna chroni przed wypadnięciem kota i skutkami upadku z wysokości, dobrze wykonane osiatkowanie ma znacznie więcej zalet.
Przede wszystkim zapobiega swobodnemu wychodzeniu kota (np. w środku miasta przy ruchliwej ulicy, ale nie tylko) czy przypadkowej ucieczce kota. Zaś zwierzę, które nigdy wcześniej nie wychodziło z domu, po znalezieniu się na zewnątrz, w zupełnie obcym sobie otoczeniu często wpada w panikę. Może schować się pod samochodem, wejść do piwnicy, przebiec przez ulicę lub zwyczajnie zgubić drogę powrotną. Nawet w pełni oswojony, ufny kot, w takich okolicznościach może nie dać do siebie podejść, uciec i zaszyć się gdzieś, gdzie trudno będzie go znaleźć.
Siatka daje również opiekunowi wygodę i większy spokój. Można bez obaw otworzyć okno w ciepły dzień czy odpoczywać wspólnie z kotem na balkonie, wiedząc, że jest on bezpieczny i mając spokojną głowę. To naprawdę wiele znaczy.
Najczęstszy błąd
Wielu opiekunów decyduje się na zabezpieczenie okien lub balkonu dopiero po pierwszej ucieczce albo wypadku. Tymczasem siatka jest elementem profilaktyki – podobnie jak transporter podczas podróży czy pasy bezpieczeństwa w samochodzie. Korzystamy z nich nie dlatego, że spodziewamy się wypadku, ale dlatego, że chcemy mu zapobiec.

Odpowiedzialna opieka zaczyna się od bezpieczeństwa
Zabezpieczenie okien i balkonu nie jest fanaberią ani oznaką przesadnej ostrożności. To świadoma decyzja opiekuna, który chce zapewnić swojemu kotu bezpieczne miejsce do życia.
Nie wystarczy kochać kota. Trzeba kochać go odpowiedzialnie, zapewniając mu bezpieczeństwo w naszym mieszkaniu. Tak jak szczepimy zwierzę, przewozimy je w transporterze czy wybieramy bezpieczne preparaty przeciw pasożytom, tak samo standardem powinno być zabezpieczenie okna i balkonu. Bowiem to również ważna (jeśli nie najważniejsza) część odpowiedzialnej opieki nad kotem.
Warto podkreślić, że osiatkowanie jest jednorazową inwestycją. Nawet jeśli nie jest to mały wydatek, może on realnie uchronić kota przed bólem, długim leczeniem, a nawet uratować mu życie. A chyba lepiej przeznaczyć środki na profilaktykę niż później mierzyć się z konsekwencjami wypadku, cierpieniem, kosztownym leczeniem i rehabilitacją ukochanego zwierzaka.
Nie da się przewidzieć chwili, w której kot zareaguje instynktownie. Da się natomiast przygotować dom czy mieszkanie tak, aby nawet taka sytuacja nie zakończyła się tragedią.
Czytaj dalej
To pierwszy artykuł z naszego cyklu „Bezpieczne okna i balkon”. W kolejnych tekstach podpowiadamy:
- Jakie są sposoby zabezpieczania okien i balkonów?
- Czym różnią się poszczególne rodzaje siatek?
- Czy każdy balkon da się osiatkować?
- Kiedy warto wykonać montaż samodzielnie, a kiedy lepiej skorzystać z pomocy profesjonalnej firmy?