Co to znaczy bezpieczny dom

Nasz dom urządzamy tak by był przytulny, ładny i bezpieczny. Bezpieczny dla nas nie znaczy automatycznie, że bezpieczny dla zwierząt z nami mieszkających. Wiemy jak zabezpieczyć dziecko by w domu nie stała mu się krzywda. Ale czy wiemy jak zabezpieczyć kota? Kot chodzi własnymi drogami i ma własne pojęcie o otaczającej go przestrzeni. Postrzega ją inaczej niż my.

_jana19

Rozejrzyjmy się więc wokół: gdy adoptujemy kota nieodzownie pada pytanie o zabezpieczenie okien i balkonu. Czemu? Bo kot to drapieżnik i nawet rozleniwiony nie odmówi sobie polowania na motyla, czy ptaka przelatującego koło balkonu. Jeden skok i zamiast wylądować bezpiecznie na balkonie spada kilka lub kilkanaście metrów w dół.

Na cztery łapy? No właśnie nie zawsze na cztery i nie zawsze na miękką trawę. Takie upadki rzadko kiedy kończą się dobrze dla kota. Wstrząs, złamania, pęknięcia narządów wewnętrznych, paraliż, śmierć. Czy naprawdę chcemy narazić naszego pupila na takie niebezpieczeństwo? A przecież zabezpieczenie okna to w dzisiejszych czasach już nieduży wydatek. Można to zrobić samemu, kupując specjalne siatki, można wezwać wyspecjalizowaną firmę. Dzień pracy i my możemy spokojnie wietrzyć mieszkanie, a kot wylegiwać się w słońcu na balkonie.

Drugi problem to okna uchylne – stanowią śmiertelną pułapkę dla kota. Wystarczy, że czworonóg będzie miał pomysł wskoczyć na górną krawędź okna i łapa mu się omsknie, a sam wpadnie w szczelinę. Szamocząc się będzie zakleszczał się coraz bardziej. Zmiażdżenie narządów i śmierć w męczarniach. Rzadko da się radę takiego kota uratować. Dlatego przy kotach nie uchylajmy okien. Kupmy zabezpieczenia, jak dla dzieci, i uchylajmy okno tworząc pionową, a nie ukośną szczelinę.

Trzeci problem to ten, że koty uwielbiają się chować. W szufladzie, w szafie, w pralce, w suszarce… w każdym zakamarku. Kot zamknięty przez pomyłkę w pralce, czy suszarce udusi się z braku tlenu. Najlepiej takie rzeczy trzymać zamknięte, niedostępne dla ciekawskich czworonogów.

Kot skacze, blat kuchenny to dla niego żadna przeszkoda. A w blacie zamontowana elektryczna płyta grzewcza z jeszcze gorącymi palnikami. Jeśli na nich wyląduje łapa kocia – to oparzenia pewne.

Kot uwielbia zabawy, gonienie za piłeczką, zagryzanie pluszowej myszki. Jeśli zabawka wydaje jeszcze jakiś dźwięk tym lepiej. Ale trzeba uważać by w ferworze gonitw i polowań nie pękła zabawka i nie wysypały się kuleczki, łatwe do połknięcia, ale zupełnie niestrawne. By nie została połknięta sznurówka, wstążka czy sznurek. By gumka do włosów nie znalazła się w żołądku. Tych przedmiotów nasz kot nie strawi, a mogą się okazać śmiertelnie niebezpieczne. Duża płaska “plazma” to też niebezpieczny przedmiot. Kot może go przewrócić i zostać przygnieciony lub pokaleczony spadającymi kawałkami telewizora. Zamiast więc kupować drugi lepiej ten pierwszy tak przymocować do ściany czy stoika by był nie do ruszenia.

Osobny temat to rośliny w mieszkaniu. Jest dużo takich, które są wręcz niebezpieczne dla naszych czworonogów. Pogryzienie ich może powodować zatrucie.

Łazienka to miejsce równie niebezpieczne. Znajdują się w niej chemikalia do czyszczenia i mycia, kosmetyki. To nie są rzeczy z którymi kot powinien mieć styczność. Środki czyszcząco-piorące są często żrące i mogą poparzyć kota lub połknięte zatruć. Zjedzenie kremu do twarzy też dobrze zwierzęciu nie zrobi.

_jana23

Czy to wszystko znaczy, że nie możemy mieć kota? Oczywiście że nie. Wystarczy zabezpieczyć jedno okno siatką – to które będziemy otwierać przy kocie, zamykać małe, szczelne schowki jak np. bęben pralki, sprawdziwszy uprzednio, że nie jest zamieszkały. Uprawiać te kwiatki, które nie są szkodliwe dla zwierzaka, a dla niego posiać w doniczce trawkę. Zamykać raczej przed nim kuchnię – tu jest dużo niebezpieczeństw i rzeczy do popsucia. Zapewnić mu bezpieczne zabawki i cieszyć się jego towarzystwem.

Zabezpieczenia

Bardzo ważną sprawą jest zabezpieczenie okien i balkonów w mieszkaniach, w których ma zamieszkać kot. Nie jest prawdą, że kot zawsze spada na cztery łapy, nie jest prawdą, że kot skoro wychodzi to wróci. Nasze miejskie dżungle nie sprzyjają wychodzeniom kotów a na dodatek, gdy mieszkamy na wysokim piętrze jest to dla nich śmiertelnie groźne. Nie jest rozwiązaniem uchylanie okien bo utworzona w ten sposób ukośna szpara jest śmiertelni niebezpieczna dla kota. Wiele z nich zgineło klinując się w oknie.  Można jednak tak zabezpieczyć miszkanie by było dla kota bezpieczne i by mógł spokojnie wygrzewać sie na parapecie otwartego okna czy siadywać z nami na balkonie. Nasza Fundacja żąda przed adopcją pupila zabezpieczenia jednego okna i balkonu (jeśli jest).

_jana14

Można to zrobić za pomocą profesjonalnych firm. Jest ich coraz więcej, tutaj kilka linków do takich firm: