535 870 225
Warszawa, ul. Chrzanowskiego 13

Nasze działania

  • Bazarek dla Koterii

    Zapraszamy wszystkich na nasz bazarek, na którym każdy z Was może sprzedać wszystko, co tylko chce - pod jednym warunkiem: że Sprzedający podzieli się zyskiem z koteryjnymi kotami :)
    4
    Wpłacono 40 zł z potrzebnych 1,000 zł do realizacji tego celu.
  • Koteria potrzebuje Twojej pomocy

    Koteria działa od 11 lat. Przez ten czas wykastrowaliśmy przeszło 16500 kotów. Pomogliśmy setkom opiekunów. Znaleźliśmy domy ponad 1025 kotom. Pomagamy kilkuset opiekunom społecznym kotów. Kastrujemy koty, leczymy gdy są chore, ofiarowujemy budki na zimę. W miarę możliwości staramy się pomóc w łapaniu kotów. Tym kotom, które nie mają gdzie wrócić, są chore i oswojone szukamy domów na zawsze. Na naszej stronie www znajdziecie dużo przydatnych informacji o kotach. Jeśli podoba Ci się nasza działalność to wspomóż nas darowizną. Każda złotówka się liczy i jest dla nas cenna. Jeśli możesz wpłacać regularnie, zrób to. To dla nas ogromna pomoc. 40 000 zł to kwota, którą potrzebujemy na utrzymanie Ośrodka, pracowników i codzienne zabiegi przez miesiąc.
    6.4125
    Wpłacono 2,565 zł z potrzebnych 40,000 zł do realizacji tego celu.
  • Kastracja kotów

    Jaka jest różnica między wykastrowanym kotem,  a tym cieszącym się pełnią życia? Ten pierwszy jest kotem zdrowszym, lepiej odżywionym, spokojniejszym i dłużej żyjącym w dobrej formie. Ten drugi najprawdopodobniej będzie żył kilka lat, cały w ranach od walk, osłabiony chorobami, głodny i wynędzniały. Jeśli tak jak nam nie podoba Ci się ta druga wizja pomóż nam to zmienić. Dwa, trzy razy do roku kotki mogą mieć małe i choć nie wszystkie przeżyją to już tego samego roku kocice z pierwszego miotu mogą się rozmnażać. To ogromny potencjał. Rozrodczość kotów jest olbrzymia natomiast możliwości przeżycia w mieście małe. Koty giną pod samochodami, z głodu, zimna, chorób. Można temu zaradzić i utrzymać stałą liczbę kotów, która będzie zdrowa i zaopiekowana przez osoby karmiące koty. W Ośrodku oferujemy nie tylko sam zabieg kastracji ale także zabezpieczamy koty przed pasożytami, sprawdzamy stan uzębienia i jeśli trzeba czyścimy lub wyrywamy chore zęby. Koty po operacji dochodzą do siebie pod opieką lekarza przez parę dni. Za 30 000 wykastrujemy 250-300 kotów wolno żyjących. Jeśli podoba Ci się nasza działalność, pomóż nam wpłacając darowiznę.
    1.5
    Wpłacono 450 zł z potrzebnych 30,000 zł do realizacji tego celu.
  • Utrzymanie kota w Koterii

    Nakarm koty po zabiegach, dorzuć się do badań, kup im tabletkę! Rocznie do Koterii trafia około 1500 kotów. Na ich utrzymanie składa się płaca lekarza i pielęgniarzy, czynsz za lokal, karma, leki, środki czystości. Koty w Ośrodku przebywają od dwóch dni do siedmiu po zabiegu. Jeśli jednak okażą się chore ich pobyt zostaje przedłużony aż do wyzdrowienia. Na to wszystko musimy mieć pieniądze. Dzięki ofiarności darczyńców jesteśmy w stanie utrzymać Ośrodek przez cały rok. Nie stać nas już jednak na jakiekolwiek inwestycje czy wymianę sprzętu. Koszty rosną co roku i coraz trudniej jest nam utrzymać ciągłą pracę, niezbędną w tej działalności. W tym czasie dostają dobrą karmę, środki wspomagające odporność, leki. Mają robione badania krwi, jeśli trzeba testy na FiV i FeLV. To wszystko kosztuje, praca lekarza i pielęgniarzy również. Jeśli chcesz wspomóc Ośrodek wpłać darowiznę. Około 1/3 kotów wymaga leczenia. Jeden dzień pobytu kota pod okiem pielęgniarzy, wyżywienie go, potrzebne leki i suplementy to ok. 30 zł. Kot przebywa średnio po zabiegu 5 dni. Razem z samym zabiegiem koszty rosną do 200 zł. Za 40 000 zł pomożemy 200 kotom.
    0.4
    Wpłacono 160 zł z potrzebnych 40,000 zł do realizacji tego celu.
  • Pomóż nam leczyć koty wolno żyjące

    Koty wolno żyjące często ulegają wypadkom lub chorują. Nie jest łatwo leczyć kota nieoswojonego. W Koterii mamy wykwalifikowanych pielęgniarzy i lekarza, którzy potrafią sobie radzić z tym problemem. Potrzebne są jeszcze pieniądze by móc zrobić badania i kupić leki. 1/3 kotów, które trafia do nas na kastrację wymaga leczenia. Musimy zebrać pieniądze by móc te koty diagnozować – badania krwi, czasem RTG lub USG. A potem leczymy. Takie koty zostają w Koterii na dwa czasem trzy tygodnie. Często wymagają codziennych kroplówek, podawania leków i zastrzyków. To muszą robić wyszkoleni pielęgniarze, bo z nieoswojonym kotem to nie przelewki. Obsługa i leczenie kotów wolno żyjących wygląda zupełnie inaczej niż kotów domowych. Podanie tabletki w jedzeniu jest proste ale już zastrzyk, smarowanie maściami czy zakraplanie oczu to prawdziwa sztuka nie rzadko okupiona krwią pielęgniarza czy lekarza.
    7.15
    Wpłacono 715 zł z potrzebnych 10,000 zł do realizacji tego celu.
  • Zamiast na espresso – 10 zł na Koterię!

    Dla Ciebie to tylko 1 mała czarna... nawet nie zauważysz jej braku na przestrzeni miesiąca. Mała kwota wpłacana co miesiąc jest niewielkim obciążeniem dla twojego budżetu, jeśli takich jak Ty jest więcej a wpłaty są regularne to my możemy sprawniej funkcjonować.
    5
    Wpłacono 60 zł z potrzebnych 1,200 zł do realizacji tego celu.
  • Razem napełnijmy kocie miski

    30 zł to miesięczny koszt suchej karmy dla kota. Pomóż nakarmić koty wolno żyjące. Dzięki Tobie będą miały pełne brzuszki a co za tym idzie, będą zdrowsze. Za 10 000 zł nakarmimy wspólnie 300 kotów. Pomożemy w ten sposób opiekunom, którzy często ostatnie grosze wydają na jedzenie dla swoich podopiecznych. Dobrze odżywione koty są zdrowsze i mniej zapadają na choroby.
    1.5
    Wpłacono 150 zł z potrzebnych 10,000 zł do realizacji tego celu.
  • Budki na zimę

    Każdy kot zasłużył na dom. Zima to ciężki okres dla kotów wolno żyjących. Jest m,niej dostępnego jedzenia a na dodatek doskwiera im zimno. Wiele piwnic jest zamkniętych, coraz więcej domów wogóle nie ma piwnic. Koty nie mają gdzie się schować i ogrzać. Budki robione przez wolontariuszy i stawiane przez opiekunów w miejscach bytowania kotów, to dla nich jedyny ratunek. Koty oswojone mają swoje domy a w nich fotele i kanapy, zawsze pełną miskę i troskliwe ręce. Niestety te nieoswojone nie mogą liczyć na takie luksusy. Jeśli mogą się schronić w jakiejś ciemnej piwnicy i są pod opieką karmiciela to już dla nich luksus. Niektóre nawet tego nie mają. Dla nich budujemy co roku ciepłe budki, wypełnione polarem. W nich mogą się schronić i ogrzać. Dorzuć parę złotych byśmy mogli rozdać takie budki bezdomnym, zmarzniętym kotom. Chcielibyśmy w tym roku zrobić 250-300 budek. Do zrobienia budki potrzebne jest styropianowe pudełko, najlepiej o grubych ściankach, daszek z pcv, folia do obklejenia budki i taśma mocująca. Częściowo udaje nam się zdobyć pudła za darmo ale resztę musimy kupować. Do każdej budki wkładamy ścinki polarowe by kotom było ciepło i sucho. Koszt jednego domku to 60-120 zł w zależności od wielkości pudła.
    0.33333333333333
    Wpłacono 60 zł z potrzebnych 18,000 zł do realizacji tego celu.
pl_PLPolski