535 870 225
Warszawa, ul. Chrzanowskiego 13

Koty z białaczką

  • Rysiek

    Rysiek to złodziej nad złodziejami. Nic przed nim nie można schować, wszystko wypatrzy, włamie się, ukradnie. Kot ideał do nauki porządków. I refleksu. Nie ma takiej możliwości by odejść od kanapki na kilka kroków. Nawet jeśli dokładnie się sprawdziło, że nie ma kota w pobliżu. On jak Mata Hari "tak mnie widać, tak mnie nie widać" materializuje się w sekundę i już kanapka jest w jego paszczy.
    0
    0 zł donated of 800 zł goal
  • Babcia

    Babcia, kobiet o wiek się nie pyta a tym bardziej nie pyta się kotek. Umówmy się, że Babcia ma 15 lat i dużo miesięcy. Jak to starsza pani, Babcia głównie oddaje się spaniu i jedzeniu. Bardzo lubi siedzieć na człowieku i ugniatać. Ostatnio miała operację usunięcia listwy mlecznej bo pojawiły się guzy. Na balkonie stoi pudełko styropianowe i tam można często Babcie spotkać wygrzewającą się w słońcu. Psy mają z nią kłopot, bo często zajmuje ich posłanie. I co tu z taką Babcią począć, przecież nie wypada na starszą panią warczeć.
    12.5
    100 zł donated of 800 zł goal
  • Zezol

    Zezol jak samo imię wskazuje ma zeza. I to sporego. Mogę godzinami wpatrywać się w jego oczy. Niestety on w moje też, a najwygodniej mu to robić jak mi siedzi na głowie. Czasem z niej spada. Wtedy wtula się w szyje i paca łapą. Ma tak niesamowicie śmieszno-czuło-nieobecny wyraz pyszczka. Zezola nie da się nie kochać. Jest po prostu cudowny.
    0
    0 zł donated of 800 zł goal
  • Mysza

    Mysza walczy z ciągle powracającym glutem. Niestety antybiotyki pomagają na chwilę, a za jakiś czas wszystko wraca. Jej miejscówka w łóżku to poduszka nad moją głową więc prawdopodobnie czeka mnie stały skręt karku. Ale czego się nie robi dla kota.
    0
    0 zł donated of 800 zł goal
  • Marchewa

    Marchewa to koci ideał. Spokojny, miły, lubi kontakt ale nie jest namolny. Mieszka już w Desce 5 lat. To kot towarzyszący, najchętniej oczywiście w spaniu ale nie tylko. Ze zdziwieniem obserwuje moje próby doprowadzenia zieleni ogrodowej do stanu, hmmm zielonym do góry. Tak to można najkrócej opisać. On preferuje kwiaty płożące i do tego stanu sprowadza wszystko co osiągnęło wzrost powyżej 10 cm. Ale jak pięknie prezentuje się zwinięty w kłębek na grządce kwiatowej!
    0
    0 zł donated of 800 zł goal
  • Ptyś

    Ptyś to spokojny, cichy kocurek. Nie zadziera z innymi. Żyje w przyjaźni z kotami psami, choć tych ostatnich trochę się bał na początku. Ceni sobie wylegiwanie się w trawie w słońcu.
    0
    0 zł donated of 800 zł goal
  • Ziomal

    Ziomal wygląda może niewinnie le jak kogoś nie lubi to ten ktoś ma ciężkie życie. W ogóle nie rozumie co to savoir vivre. Takie drobiazgi go nie dotyczą. Poza tym szczegółem do serca przyłóż. Może nie wygrałby w konkursie na najpiękniejszego kota ale on nawet by tam nie startował. Są sprawy ważne i ważniejsze. Do tych ostatnich należy oczywiście pełna micha i miejsce na poduszkach. Ziomal ma niestety kłopoty ze skórą. Trzeba go smarować maściami i co jakiś czas kąpać w specjalnym szamponie. Znosi to cierpliwie aczkolwiek z pewną niechęcią.
    0
    0 zł donated of 800 zł goal
  • Ogonek

    Ogonek trafił najpierw do Koterii na kastrację ze swoimi, już podrośniętymi, dziećmi. Wszystkim udał się znaleźć domy. Kociaki były nie tylko ładne ale i oswojone. Ogonek zaś jest nadal zdystansowana. Wprawdzie śpi w łóżku, daje się głaskać ale niech tylko się zorientuje, że coś się od niej chce i już nie daje się złapać. Prowadzimy więc wojny podjazdowe w celu podania tabletki. Na szczęście jest zdrowa i oprócz rutynowego odrobaczania nie muszę jej gonić z tabletką.
    0
    0 zł donated of 800 zł goal
  • Tri

    Tri to kotka z charakterem. Jej dom, jej zasady. Nikomu nie przepuści. Nie lubi tłoku wokół siebie. I domaga się stałej atencji. O zdjęciu jej z kolan można zapomnieć, wraca jak bańka-wstańka. Szybciej ja zrezygnuje z bezskutecznych prób pozbycia się kota z kolan czy klawiatury.
    0
    0 zł donated of 800 zł goal
  • Gamoń

    100% gamonia w rudym kotku. Prochu nie wymyśli ale za to jak się rozmruczy za uchem to serce rośnie. Jeśli go nigdzie nie można znaleźć to znaczy, że albo siedzi na stole albo stara się dostać do szafki z zapasami. Bo przecież tam na pewno będą jakieś przysmaki. A na przysmaki jest bardzo łasy.
    0
    0 zł donated of 800 zł goal